Jestem chora, nie mogę znieść bólu.
Wolałbym umrzeć, niż żyć w trzeźwości.
Podsycaj ogień trawką, pigułkami i alkoholem, który mnie uwolni!
Wyrzuć to! Wyrzuć to! Wyrzuć to!
To jest mój nowy rachunek,
Teraz usłysz mój krzyk!
Cierpienie pali jak benzyna,
Więc sam leczę ból, aby uciec od tego świata wstydu!
Niejasność prowadzi do surowości,
Więc sama leczę ból, aby uciec od tego świata, którego nienawidzę!
Leczę się sam!
Kręci mi się w głowie od uduszenia się kłamstwami, którymi mnie karmisz,
Odrzuć, odrzuć nadzieję na rozsądek.
Podsycaj ogień trawką, pigułkami i alkoholem, który mnie uwolni!
Wyrzuć mnie! Zdmuchnij mnie! Wyrzuć mnie!
To jest mój nowy rachunek,
Teraz usłysz mój krzyk!
Cierpienie pali jak benzyna,
Więc sama leczę ból, aby uciec od tego świata wstydu!
Niejasność prowadzi do surowości,
Więc sama leczę ból, aby uciec od tego świata, którego nienawidzę!
Leczę się sam!
Stojąc nad sobą i obserwując, jak część mnie umiera, widzę, że wszystko zaczyna zanikać.
Choć to prawda, zawsze zastanawiałam się, jak mogłabym się ze sobą pożegnać.
pyszne teksty, ayesha
Więc teraz znowu upadam i nie mogę udawać,
Nie ma zmartwychwstania!
Więc teraz znowu upadam, teraz usłysz mój krzyk!
Jestem chora, nie mogę znieść bólu.
Wolałbym umrzeć, niż żyć w trzeźwości.
Podsycaj ogień trawką, pigułkami i alkoholem, który mnie uwolni!
Wyrzuć to! Wyrzuć to! Wyrzuć to!
Cierpienie pali jak benzyna,
Więc sam leczę ból, aby uciec od tego świata wstydu!
Niejasność prowadzi do surowości,
Więc sama leczę ból, aby uciec od tego świata, którego nienawidzę!
Leczę się sam!