Pytania i odpowiedzi: Sara Watkins

Bycie artystą solowym było interesujące, ekscytujące, wzmacniające i frustrujące.

Filmy autorstwa amerykańskiego autora piosenek

sarawatki

Mógłbym użyć tego wstępu, aby opowiedzieć Ci rzeczy, które już wiesz o Sarze Watkins – jak stanowiła jedną trzecią nagrodzonego Grammy quasi-bluegrassowego trio Nickel Creek i że oprócz tego, że jest prawdziwą wirtuozerką skrzypiec, gra także na gitarze i ukulele. Mógłbym także wymienić kilku spośród wielu muzyków, z którymi współpracowała już 27-letnia piosenkarka i autorka tekstów z Kalifornii (m.in. Gillian Welch Tim O’Brien Benmont Tench i Jon Brion). Mogę powiedzieć, że basista Led Zeppelin, John Paul Jones, był pod takim wrażeniem Watkinsa, że ​​powiedział jej, że jeśli nie pozwoli mu wyprodukować swojej płyty, nigdy więcej z nią nie porozmawia. Wszystkie te osiągnięcia z pewnością nakreśliłyby portret młodego muzyka z całym światem talentów i potencjału, ale nie zapewniłyby Watkins pełnego uznania, na jakie zasługuje.

Miałem zaszczyt rozmawiać z Sarą za kulisami festiwalu Rites of Spring Music Festival na Uniwersytecie Vanderbilt Sara Watkins wydała niedawno swój debiutancki solowy album. Emanowała zaraźliwym ciepłem i pokorną życzliwością, których wielu artystom z jej doświadczeniem najwyraźniej nie udało się utrzymać, nawet oferując mi jedyne dostępne krzesło i decydując się na siedzenie na trawie podczas rozmowy. Pod wirtuozerią i muzyczną historią kryje się kobieta o sercu i pokorze, która wciąż odnajduje się zarówno jako autorka tekstów, jak i jako osoba. Oto, co miała do powiedzenia.

Większość ludzi zna twoją historię w Nickel Creek, ale jak na początku zająłeś się graniem muzyki?

teksty Texas Hold Em

Zainteresowałem się muzyką, kiedy polecono mi pójść do pizzerii, gdzie działał quasi-bluegrassowy zespół, który miał rezydencję i grał w każdą sobotę wieczorem przez lata. Tak więc, odkąd miałem dwa lata, aż do około siódmego roku życia, w każdą sobotę wieczorem chodziliśmy zobaczyć występ zespołu Bluegrass Etc. Krótko mówiąc, społeczność bluegrassowa była niewielka i było to te same 100 osób, które przychodziły co tydzień, a ja zasypiałem słuchając tego materiału około ósmej i zostawaliśmy do jedenastej i po prostu słuchaliśmy zespołu. Zwykle spałem na ławce, ale gdy miałem cztery lata, poprosiłem zespół, aby zagrał Long Black Veil. Bardzo podobała mi się ta piosenka. Słyszałem, jak zespół to często robi, a mandolina i coś w rodzaju frontmana zespołu powiedział: „No dobrze, dlaczego nie przyjdziesz i zaśpiewasz to ze mną?”. Powiedziałem: „No cóż, znam tylko refren, ale jest świetny”. Podjął mnie po przerwie i w refrenie włączyłem się i śpiewałem razem z nim. Pamiętam, że czułem, że scena była bardzo wysoka i kręciło mi się w głowie z powodu wysokości sceny. A kiedy wróciliśmy do tej pizzerii, była dosłownie półtorej stopy nad ziemią ( śmieje się ). Ale miałem cztery lata i byłem zdenerwowany.

Więc nadal nas wspierali i kazali mi grać piosenki, niedługo po tym, jak mój brat [Sean Watkins] zaczął grać na mandolinie, a Chris Thile również zaczął grać na mandolinie i obaj pobierali lekcje u zespołu. Kiedy miałem sześć lat, zacząłem też brać lekcje gry na skrzypcach, żeby nasza trójka i może jeszcze jedna lub dwie inne osoby grały z nimi co tydzień nad różnymi piosenkami. Tak zaczęło się w Nickel Creek – w ten sposób się poznaliśmy. To był też początek moich muzycznych doświadczeń.

Jacy artyści uważasz za wpływowych?

Wiesz, patrząc wstecz, widzę różnych artystów, którzy wywarli wpływ, o którym niekoniecznie wspomniałbym wcześniej. Kiedy dorastałem, słuchaliśmy z mamą Lindy Rondstadt Największe hity tom. 1 i bardzo mi się to podobało. Zrobiłem dziś wieczorem Different Drum, ponieważ pamiętam, jak śpiewałem tę piosenkę i po prostu krzyczałem ją w samochodzie z mamą. Ta płyta naprawdę zapadła mi w pamięć. To świetna płyta, a Stone Ponies [zespół Rondstadta] to wspaniały zespół – instrumentacja jest cudowna. To dla mnie naprawdę słaby punkt. Emmylou Harrisa Róże na śniegu Rekord był dla mnie również naprawdę ważny. Odkryłem ją po fakcie – ukazała się na początku lat osiemdziesiątych i znalazłem ją dla siebie około 2001 lub 2002 roku. Dzięki tej płycie na nowo odkryłem to, co kocham w harmonii – ona świetnie śpiewa z Whites i Rickym Skaggsem. Te piosenki mają w sobie pewną jakość i serdeczność i podoba mi się sposób, w jaki zostały zebrane. Uwielbiam tę płytę. Jest wiele innych zespołów, które kocham. Tim O’Brien nadal jest jednym z moich ulubionych muzyków. A niedawno, po jej sławie, po tym całym szaleństwie związanym z jej Fioną, jabłko wywarło na mnie duży wpływ.

Byłeś z nią w trasie, prawda?

Tak, graliśmy w ramach trasy Farewell For Now i poznałem ją przez ostatnie trzy lub cztery lata dzięki klubowi, w którym gramy, zwanemu Largo w Los Angeles. Jestem wielkim fanem jej interpretacji piosenek oraz sposobu, w jaki je posiada i włada nimi. Jej umiejętności improwizacji wokalnej to znacznie więcej niż tylko zagrywki i znacznie więcej niż frywolne ruchy. Ona ma te piosenki, kiedy je śpiewa, i jest w tym bardzo pokorna.

Myślę, że Wilco to jeden z tych zespołów, który łączy w sobie wiele z tego, w co wierzę i z czym się identyfikuję w muzyce. Instrumentacja jest świetna i bardzo się z nią utożsamiam. Jest też wiele rzeczy, które kocham, z którymi w ogóle się nie utożsamiam, a które są naprawdę ekscytujące. Montrealu jest świetny. Oczywiście uwielbiam też Kings of Leon i Radiohead. Ale zespoły, których nie rozumiem, też są naprawdę intrygujące ( śmieje się ).

Grając przez większość swojego życia z Nickel Creek, jak to było przejść do życia jako artysta solowy?

To było interesujące i naprawdę ekscytujące, wzmacniające i frustrujące. I chcę się nauczyć, jak robić to lepiej – to znaczy, że chcę nauczyć się lepiej zarządzać sobą. Mam menedżera, ale chcę się nauczyć, jak być bardziej samowystarczalnym i mieć większe możliwości, a także po prostu móc bardziej radzić sobie z wielozadaniowością. Nie chcę być tak przytłoczony szczegółami dotyczącymi podróży i logistyki. Chcę sobie z tym wszystkim poradzić, a jednocześnie móc włożyć wszystko w przedstawienie. Od dłuższego czasu nie miałem do czynienia z tymi problemami, więc moja tolerancja spadła. Ale uczę się, jak to zrobić. Podróżuję z moim bratem [Seanem Watkinsem z Nickel Creek] i kilkoma innymi muzykami, którzy często mi pomagają poza biurem, chociaż nie mam nikogo ze sobą. Nawet nadal zauważam, że jestem sfrustrowany, ale coraz lepiej radzę sobie z zarządzaniem czasem i frustracjami.

Muzycznie jest to pewne wyzwanie, ponieważ przywykłem do tego, że wokół mnie są skrzydłowi. Sean i Chris [Thile z Nickel Creek] byli zawsze przy mnie i gdy nie byłem pewien co do decyzji, podchodzili do niej z pasją, a ja mogłem po prostu iść z nimi i ufać, że wszystko będzie dobrze. Teraz, jeśli decyzja jest mi obojętna, nadal muszę zadzwonić i upewnić się, że jest to dobra decyzja. Dlatego czasami poruszanie się po mglistych wodach zajmuje trochę więcej czasu, ale naprawdę dobrze jest dla mnie włożyć trochę więcej energii w upewnienie się, że czuję się dobrze ze wszystkim i że jestem gotowy osobiście stanąć za wszystkimi tymi decyzjami. To był naprawdę fajny proces. Myślę, że jestem w naprawdę dobrym momencie swojego życia, żeby to robić. Mam większą pewność, że poradzę sobie z tym i rozkwitnę, niż czułem się we wcześniejszych latach.

Napisałeś lub współautorem 8 utworów na swój nowy album. Widziałem cię [z Nickel Creek] w Knoxville w październiku 2007 roku i jeśli dobrze pamiętam, zagrałeś jeden z 8 utworów All This Time. Pamiętam to, bo naprawdę uderzyła mnie szczerość i uniwersalność tej piosenki. Opowiedz mi trochę o procesie pisania piosenek. Czy Twoje podejście zmieniło się od czasu opuszczenia Nickel Creek?

Wyznaję Kany’ego Garcię

Kiedy pracowałem w Nickel Creek, nie pisałem zbyt wiele, ponieważ powoli docierało to do mnie. Wiedziałem, że szanse, że na wczesnym etapie napiszę piosenkę i będzie to jakość piosenek Chrisa i Seana, albo jakość jednej z piosenek, którą nagrywaliśmy, były nikłe. Szczerze mówiąc, byłem współautorem kilku utworów z ostatniej płyty Nickel Creek [z 2005 roku Dlaczego ogień miałby zgasnąć? ] i napisałem do Anthony’ego i byłem zachwycony, że zespołowi się to udało. Ale kiedy naprawdę zacząłem pisać, w ciągu ostatnich kilku lat byłem w trasie z Nickel Creek w związku z tym programem, mój brat Sean i ja zwołaliśmy Watkins Family Hour, który organizujemy [w Largo] w Los Angeles. To był porządny koncert, ale jest to też bezpieczne miejsce do wypróbowania nowego materiału i panuje niska presja, podczas której możesz nagrać piosenkę raz i nie mieć poczucia, że ​​musisz to robić wiecznie. Tłum nie będzie zaskoczony, jeśli usłyszy piosenkę, która nie pochodzi z płyty. Często zgłaszają się na ochotnika do udziału w eksperymentalnym programie, co jest naprawdę pomocne i zawsze dodają im otuchy. Myślę, że coś, co tamtejsza publiczność naprawdę uwielbia, to wgląd w proces twórczy i spontaniczność, którą odczuwają wszyscy artyści, kiedy tam przychodzą. Dlatego wiele piosenek, które napisałem, zostało napisanych z myślą o tym. Nie pisałem dla zespołu bluegrassowego ani dla quasi-bluegrassowego zespołu, pisałem po prostu dla siebie. Przez ostatnie kilka lat najbardziej utożsamiałem się z występami w Largo i czuję, że poczułem się znacznie bardziej komfortowo dzięki częstotliwości tych występów. Dlatego też czuję się bardziej komfortowo, wystawiając tam różne rzeczy.

Cieszę się, że powiedziałeś, że uważasz All This Time za bardzo szczery, ponieważ tak jest. Wiele piosenek, które napisałem w Largo, czuję się komfortowo, wydając je, jeśli są szczere, ponieważ czuję, że występy tam są bardzo szczere moje, a nie marki takiej jak Nickel Creek. Uwielbiam tę markę, ale kiedy jesteś początkującym autorem piosenek lub czujesz, że dopiero zaczynasz mieć coś do powiedzenia, trochę przerażające jest to, że musisz temu sprostać. Czy sam piszesz piosenki?

Gram na gitarze i mandolinie, więc piszę kilka utworów instrumentalnych. Czasami też piszę teksty, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał słuchać, jak śpiewam ( śmieje się ).

teksty Steve'a Lacy'ego Infrunami

To wspaniale.

Wybraliście dość szeroką gamę okładek na album, od Pony Toma Waitsa po Same Mistakes Jona Briona. Co sprawiło, że wybrałeś te konkretne piosenki?

To była jedna rzecz, która, kiedy zacząłem myśleć o piosenkach na solową płytę, była naprawdę ekscytująca – pomysł przedstawienia fanom Nickel Creek osób, których mogli nie znać. Wiem, że niektórzy z nich znają Jona Briona Davida Garzę, a fanów Toma Waitsa jest mnóstwo w każdej dziedzinie muzyki. Ale byłem bardzo podekscytowany możliwością udostępnienia tych piosenek, a także udostępnienia piosenki Normana Blake'a ludziom w Largo, którzy częściej znają piosenki Davida Bowiego niż piosenki Normana Blake'a.

To było naprawdę zabawne — spotkanie z muzykami, o których wiedziałem, że chcieliby zagrać wszystkie te piosenki. Najpierw po prostu graliśmy ich na żywo przez jakiś czas, tak czy inaczej, wszyscy w Los Angeles. Largo słyszał, jak gramy te piosenki przez około rok lub dłużej. Byliśmy w studiu i Jon Brion był tam pierwszego dnia i podrzucił nam instrumenty, abyśmy mogli się na nich pobawić, abyśmy mogli mieć trochę dodatkowych zabawek. Grał na małej gitarze w Any Old Time, który był pierwszym albumem, który nagraliśmy. Myślę, że następnym razem zrobiliśmy Too Much. Więc mamy Any Old Time i Jon pyta Sweet, co dalej? i powiedziałem Too Much, a on powiedział Awesome. Kocham tę piosenkę! To była naprawdę fajna atmosfera, ponieważ wszyscy ci goście znali się nawzajem i po prostu świetnie się bawiliśmy przy piosenkach, które wszyscy znaliśmy. John Paul Jones był także świetnym przewodnikiem, który wprowadził ich na wyższy poziom.

Skoro mowa o Johnie Paulu Jonesie, był on producentem waszego nowego solowego debiutanckiego albumu. Jak współpraca z nim zmieniła Twój produkt końcowy?

Jest taki słodki, godny zaufania i naprawdę dobrze się komunikuje. Daje muzykom, w tym mnie, wystarczająco dużo uznania, aby naprawdę odkryć to, co my chcemy odkryć. A jeśli pójdziemy w złym kierunku, zablokuje nas w inny sposób. Na przykład, kiedy nagrywaliśmy, odtwarzaliśmy pierwszy utwór dwa, może trzy razy i zamiast wracać do mikrofonu ze sterowni i mówić „Brzmi dobrze, ale myślę, że riff mógłby być tutaj mocniejszy, a ty nadepniesz na partię basu w refrenie i wybierzesz drobne poprawki, o których wielu świetnych producentów John nic nie mówił. Minęło 15-20 sekund, a on po prostu czekał, aż zespół zacznie ze sobą rozmawiać. Greg, grający na pedałach, powiedziałby Seanowi, co robisz tam na moście? Chyba cię nadeptuję. Co robimy? Pozwolił nam komunikować się ze sobą i grać dla siebie, zamiast grać dla niego. I my był grać dla niego bez względu na wszystko ( śmieje się ), ale myślę, że pozwoliło to na bardzo naturalne występy.

Czy są jeszcze jakieś inne występy, które masz nadzieję załapać dziś wieczorem?

Zdecydowanie Płonące Usta.