Te cztery ściany Fort Worth,
Zbliżają się do mnie.
Mój ostatni metr się skończył,
I oni mnie uwolnią.
Czuję płonące ognie,
Gdy diabeł strzeże moich drzwi.
Upadam na kolana w poszukiwaniu Jezusa,
Na zimnej podłodze więzienia.
Panie, teraz śpiewam: „Zabierz mnie stąd”.
Widzę oczy kaznodziei,
Gdy moja córka płacze,
Kiedy przywiązują mnie do tego krzesła.
Panie, mam nadzieję, że mi wybaczy,
Za to, że żyję w ten sposób.
Dziś wieczorem ujeżdżam błyskawicę,
Do mojego ostatecznego dnia sądu.
Każde życie ma dług:
Tak mówi Biblia.
Zawdzięczam swoje temu państwu,
Za zastrzelenie tego chłopca na śmierć.
Sklep monopolowy o dziesiątej:
Sięgał po broń.
Cóż, teraz jego mama siedzi tam i uśmiecha się,
Gdy pasek się przesuwa: kontynuuj, jeden.
A teraz śpiewam: „Zabierz mnie stąd”.
Widzę oczy kaznodziei,
Gdy moja córka płacze,
Kiedy przywiązują mnie do tego krzesła.
Panie, mam nadzieję, że mi wybaczy,
Za to, że ją tak zostawiłeś.
Dziś wieczorem ujeżdżam błyskawicę,
Do miejsca mojego ostatecznego spoczynku.
Głodne niebieskookie dziecko płacze,
Kazał mi okraść ten sklep.
I gdy ten chłopiec leżał i umierał,
Upuściłem pistolet na podłogę.
Tak, cofnąłbym to wszystko, ale nic nie mogę zrobić.
Zakryli moją twarz,
Zamówienie zostało zrealizowane,
Gdy pasek się przesuwa: kontynuuj, dwa.
Teraz lecę,
W górę i wyjdź stąd.
Zamykam oczy i powoli wstaję,
Niech moje ciało opuści to krzesło.
Panie, mam nadzieję, że mi przebaczysz,
Za to, że żyję w ten sposób.
Tak, tej nocy ujeżdżam błyskawicę,
Do miejsca mojego ostatecznego spoczynku.
Te cztery ściany Fort Worth,
Zbliżają się do mnie.