Rozpocznijmy tę imprezę

Mężczyzna płacze
Prowadzi mnie w określone miejsce
co nieczęsto znajduję
Widzę spacerującą rodzinę
Zawsze myślę o byciu
gdzie indziej w czasie

Więc upadam twarzą w dół w koleinę
Chyba nie mogę się wydostać
Proszę, obudź mnie
Proszę, oddaj mi część mnie
Uczucia, które miałem



Czasami chciałbym
Mógłbym być silny jak ty
To nie ma znaczenia
Za każdym razem, gdy się budzę
W jakiś sposób czuję prawdę
Nie mogę sobie poradzić

Zacznijmy tę imprezę
Mam dość bycia tobą
Sprawiasz, że czuję się szalony
Nie dajemy Ci
Zacznijmy tę imprezę
Sprawiasz, że czuję się szalony
Chcę być tym jedynym
Żebym był zdrowy na umyśle



Czas ucieka
Dzięki temu czuję satysfakcję
z tym, co mam w środku
Otacza mnie ciągła paranoja
Wszyscy, których widzę, chcą mnie dopaść



Więc upadam twarzą w dół w koleinę
Chyba nie mogę się wydostać
Proszę, obudź mnie
Proszę, oddaj mi część mnie
Uczucia, które miałem

Czasami chciałbym
Mógłbym być silny jak ty
To nie ma znaczenia
Za każdym razem, gdy się budzę
W jakiś sposób czuję prawdę
Nie mogę sobie poradzić

Zacznijmy tę imprezę
Mam dość bycia tobą
Sprawiasz, że czuję się szalony
Nie dajemy Ci
Zacznijmy tę imprezę
Sprawiasz, że czuję się szalony
Chcę być tym jedynym
Żebym był zdrowy na umyśle

Sprawiasz, że czuję się szalony!
Sprawiasz, że czuję się szalony! (Chodźmy..)
Sprawiasz, że czuję się szalony! (Ta impreza..)
Sprawiasz, że czuję się szalony! (Zaczęło się..)
Sprawiasz, że czuję się szalony! (Zaczęło się..)
Sprawiasz, że czuję się szalony!

Czasami chciałbym
Mógłbym być silny jak ty
To nie ma znaczenia
Za każdym razem, gdy się budzę
W jakiś sposób czuję prawdę
Nie mogę sobie poradzić

Zacznijmy tę imprezę
Mam dość bycia tobą
Sprawiasz, że czuję się szalony
Nie dajemy Ci
Zacznijmy tę imprezę
Sprawiasz, że czuję się szalony
Chcę być tym jedynym
Żebym był zdrowy na umyśle