Nie pozwól, żeby cię to przygnębiło

Stary człowiek leżący na poboczu drogi
Z przejeżdżającymi ciężarówkami
Błękitny Księżyc tonie pod ciężarem ładunku
A budynki drapią niebo
Zimny ​​wiatr i dolina świtu
I poranna gazeta leci
Martwy mężczyzna leżący na poboczu drogi
Ze światłem dziennym w oczach

Nie pozwól, żeby cię to przygnębiło,
Płoną tylko zamki
Znajdź kogoś, kto się zmienia
I przyjdziesz



Niewidomy biegnący przez światło nocy
Z wnikliwością w rękach
Zejdź do rzeki wzroku
I naprawdę możesz zrozumieć

Czerwone światła migające w oknie twojego pokoju
Czy słyszysz wycie syren?
Biały dzieciak leżący w rynsztoku na alejce
I wracasz do domu sam



Nie pozwól, żeby cię to przygnębiło
Płoną tylko zamki
Znajdź kogoś, kto się zmienia
I przyjdziesz



Nie pozwól, żeby cię to przygnębiło
Płoną tylko zamki
Znajdź kogoś, kto się zmienia
I przyjdziesz

Stary człowiek leżący na poboczu drogi
Z przejeżdżającymi ciężarówkami
Błękitny Księżyc tonie pod ciężarem ładunku
A budynki drapią niebo
Zimny ​​wiatr i dolina świtu
I poranna gazeta leci
Martwy mężczyzna leżący na poboczu drogi
Ze światłem dziennym w oczach

Nie pozwól, żeby cię to przygnębiło
Płoną tylko zamki
Znajdź kogoś, kto się zmienia
I przyjdziesz
I przyjdziesz

Nie pozwól, żeby cię to przygnębiło
Płoną tylko zamki
Znajdź kogoś, kto się zmienia
I przyjdziesz

mc teuzin pv odtwarza ten tekst ogona