Jody i Dzieciak

Spotkałaby się ze mną rano
W drodze do rzeki
Oczekiwanie na pacjenta pod drzewem chińskim
Jej stopy były już zakurzone
> od ścieżki do opłaty
A jej małe niebieskie dżinsy podwinęły się do kolan

Nie zwracałbym na nią uwagi
Gdy szła obok mnie
Bardzo starałem się skopiować wszystko, co zrobiłem
Ale nie mogłam powstrzymać się od uśmiechu
Kiedy usłyszałem, jak ktoś mówi
Spójrz tam, idzie Jody i dzieciak



Nawet gdy już dorosliśmy
Nadal mogliśmy być widziani razem
Gdy szliśmy wzdłuż opłaty, trzymając się za ręce
Z pewnością jak pora roku, w której zmieniała się w kobietę
I przeżyłem wystarczająco dużo, by nazywać siebie mężczyzną

I często leżała obok mnie
W chłodnym wieczorze
Dopóki poranne słońce nie świeciło na moje łóżko
I czasami, kiedy spała
Uśmiechnęłabym się, kiedy sobie przypomnę
Jak zwykli nazywać nas Jody i dzieciakiem



Teraz świat jest trochę starszy
A lata zmieniły rzekę
Bo są domy tam, gdzie ich nie było
A w niedziele idę na spacer
W dół ścieżki do opłaty
Z inną małą dziewczynką, która podąża za mną



I to sprawia, że ​​starsi ludzie się uśmiechają
Widzieć ją, jak podąża obok mnie
Robiła małe rzeczy tak, jak robiła to jej mama
Ale robi się trochę samotnie
Kiedy słyszę, jak ktoś mówi
Spójrz tam, idzie Jody i dzieciak