Wiem, że mój widok cię obrzydza
A moja obecność cię złości
I boli cię to, że cię szukam
A ty zawsze uciekasz ode mnie
Oczy, które płaczą, nie wiedząc o mnie
I płaczą za całym światem
Ale ty, z drugiej strony, okazujesz mi pogardę
I w ten sposób odwdzięczasz mi się za to, że cię kocham
To, że mnie nie kochasz, jest mi obojętne
To, że mną gardzisz, jest dla mnie przysługą
To, że mnie nie kochasz, nie może mnie zranić
W końcu, jak posiejesz, tak zbierzesz