To jest ten moment, zrób to dzisiaj, bo inaczej nie zrobisz tego nigdy
Aby w to uwierzyć, trzeba to zobaczyć, przeanalizować wspomnienia
Kto tam był, a kto odszedł
Tylko nie odwracaj się za bardzo
Źle jest patrzeć wstecz
Dowiedziałam się wczoraj, że nie da się już wrócić
I cokolwiek się stanie, zostanę
Z tuszem i papierem
Śpiewam Hip-Hop, moje credo
Śpiewam dla siebie, nie dla Ciebie, jeśli chcesz, możesz mnie posłuchać
Robię to tylko po to, żeby się wyluzować
Wiem, że jestem nie do zniesienia
Niezbyt przyjazny, tak mówią
Rany pozostawiają blizny
teksty Mi Cucu w języku angielskim
Nieszczęśliwe sytuacje, które sprawiają, że sięgam dna
A ja odpowiadam: Nigdy Cię nie opuszczę
To jest miłość do sztuki
Kiedy jestem na odludziu
Jesteś jedyną rzeczą, która mi towarzyszy
Dlatego piszę, nie będąc poetą
I śpiewaj, nie będąc muzykiem
Zawsze pamiętałem, skąd pochodzę
I dokąd idę i dzisiaj
Wiem, gdzie jestem, dzięki talentowi, który dał mi Bóg
Aby napisać piosenkę
Nie będąc kompozytorem
Może nikt mnie nie wspierał, a to tylko pokazano
Jeśli robisz to od serca
Masz swoją nagrodę
I choćbym tylko siebie słuchała
Będę kontynuował swój hip-hop
Wielu twierdzi, że zwariowałem
Ale nikt nie poświęca czasu, żeby dowiedzieć się, jaki jestem
Krytykują to, co piszę, że nie ma to żadnego sensu
Ale dopóki żyję
Kontynuuję muzykę, kontynuuję moją muzykę
Więc podkręć dźwięk
Być może wielu nie podoba się mój sposób myślenia
Ponieważ przez większość czasu
Myślę tylko o śpiewaniu, o napisaniu wiersza
Cóż, co mogę zrobić, jeśli moje życie to rap (rap)
Kiedy jestem na odludziu
Jesteś jedyną rzeczą, która mi towarzyszy
Dlatego piszę, nie będąc poetą
I śpiewaj, nie będąc muzykiem
Jak szybko mijają lata i dni
Wciąż pamiętam, jak pisałem swoje pierwsze rymy
Słuchajcie, tutaj przynoszę kilka kwestii
Nie chodzi w nich o kokainę, oni są zażywani wraz z beatami
Tak naprawdę niewielu chce cię słuchać
Jest więcej takich, którzy krytykują i zaczynają drwić
Moja rodzina mówi: Lepiej zacznij pracować
Obudź się, wyjdź z chmury i przestań marzyć
Te słowa arogancji sprawiają, że próbuję
Jak cichy niemy, który robi to na pokaz
Wtedy ujawnia się ich zazdrość i impotencja
Bo ci szaleni stonerzy nie przestają śpiewać
Ile razy cię wykorzystałem
Nie wiedząc o tym, już cię złapałem
Nie wiedziałem nawet jak i kiedy, ale już to osiągnąłem
Zakochałem się w tym, co znalazłem
Miejsce, w którym można odpocząć bez przeszkadzania
nie mogę mnie teraz złapać... teksty
(Dziecko, przestań robić te niedojrzałe rzeczy)
Gdyby to ode mnie zależało, miałbym już fortunę
(Nic nie robisz, tylko marnujesz czas)
Cholera, szefie, właśnie piszę
O tym, co przydarzyło mi się wczoraj wieczorem, kiedy podjechał do mnie samochód
Powiedział: Przesuń się, dupku
I otworzył drzwi
Powiedział, żeby wejść, że nie ma innego wyjścia
Aha, i nie chodzić po ulicy
Wziąłem więc pióro, koguta i poleciałem na Księżyc
A teraz spędzam go dobrze przy muzyce
Jak mam Ci powiedzieć, czy dla mnie jesteś wyjątkowy
Któremu się zwierzam, jeśli śmierć jest nagła
Kiedy jestem na odludziu
Jesteś jedyną rzeczą, która mi towarzyszy
Dlatego piszę, nie będąc poetą
I śpiewaj, nie będąc muzykiem
Kiedy jestem na odludziu
Jesteś jedyną rzeczą, która mi towarzyszy
Dlatego piszę, nie będąc poetą
I śpiewaj, nie będąc muzykiem