Wszyscy z napojami w górze
Tak
Czasami zaczynam myśleć, sumienie mnie zabija
Nauczyłeś mnie latać, byłem tylko turbulencją
Nie mam doświadczenia z kimś tak dobrym jak ty
Stopniowo twoja esencja zanikała
Pomyliliśmy miłość z zależnością
Złamałem ci serce i nie zostawiłem żadnych dowodów
Lepiej będzie, jeśli odejdziesz
Lepiej będzie, jeśli odejdziesz
Daj mi spokój, na to zasługuję
Za wszystko co mi dałeś, dziękuję Ci
Dziękuję Ci tylko za to, że jesteś
Ale będzie lepiej, jeśli odejdziesz
Lepiej będzie, jeśli odejdziesz
Daj mi spokój, na to zasługuję
Za wszystko co mi dałeś, dziękuję Ci
Dziękuję Ci tylko za to, że jesteś, tak, tak
Zaufaj mi, nie jestem tego wart
Odejdź daleko, nic Cię nie powstrzyma
Idź gdzieś, gdzie poczujesz się spełniony
Nie zdając sobie z tego sprawy, byłem twoim największym problemem
Mam nadzieję, że życie miło cię potraktuje
I wszystko, czego pragniesz, manifestuje się
I żebyś nie tęsknił za mną ani trochę
A jeśli nasze ścieżki się skrzyżują, nawet mnie nie zobacz
Czasami zaczynam myśleć, sumienie mnie zabija
Nauczyłeś mnie latać, byłem tylko turbulencją
Nie mam doświadczenia z kimś tak dobrym jak ty
Stopniowo twoja esencja zanikała
Pomyliliśmy miłość z zależnością
Złamałem ci serce i nie zostawiłem żadnych dowodów
Lepiej będzie, jeśli odejdziesz
Lepiej będzie, jeśli odejdziesz
Daj mi spokój, na to zasługuję
Za wszystko co mi dałeś, dziękuję Ci
Dziękuję Ci tylko za to, że jesteś
Ale będzie lepiej, jeśli odejdziesz
Lepiej będzie, jeśli odejdziesz
Daj mi spokój, na to zasługuję
Za wszystko co mi dałeś, dziękuję Ci
Dziękuję Ci tylko za to, że jesteś