Hotele, późne noce, ręce we włosach
Długie rozmowy, zaczerwienione oczy, wszędzie ubrania
Tęsknię za momentem, w którym wciąż tam jesteśmy
Masz coś, czego nie możesz nigdzie znaleźć
(Tak, tak)
Całowanie, krzyki i powrót do wojny
Wychodzę, dopóki nie zamknę drzwi
Może niebezpieczeństwo kryje się pod dreszczykiem emocji
Bo wiem, że powinienem biec w stronę wzgórz
grubas przynosi teksty kontrolne
Sposób w jaki mnie dotykasz
Prosto w serce, tak, to mnie rani
Bo w głębi duszy wiem, że tak jest
Nigdy, przenigdy nie będziemy nami, uh, uh, uh
Nigdy, przenigdy nie będę czymś więcej niż tylko czymś, co mnie pieprzy
Nie drażnij mnie
I trzymaj mnie w pobliżu, jakby to było łatwe
Kiedy w głębi duszy wiesz, że tak jest
Nigdy, przenigdy nie będziemy nami, uh, uh, uh
Nigdy, przenigdy nie będę czymś więcej niż tylko czymś, co mnie pieprzy
Wiem to, kiedy już wszystko się skończy
Na dłuższą metę ci odpowiem, ale
Jakimś cudem to się nigdy nie kończy
Moja pięta znów jest na krawędzi twojego łóżka, tak
Mam na twoim punkcie obsesję
Jedyne, czego chcę, to twoja uwaga
Włamać się do mojego życia i złamać wszystkie moje zasady, to prawda
Sposób w jaki mnie dotykasz
Prosto w serce, tak, to mnie rani
Bo w głębi duszy wiem, że tak jest
Nigdy, przenigdy nie będziemy nami, uh, uh, uh
Nigdy, przenigdy nie będę czymś więcej niż tylko czymś, co mnie pieprzy
Nie drażnij mnie
I trzymaj mnie w pobliżu, jakby to było łatwe
Kiedy w głębi duszy wiesz, że tak jest
Nigdy, przenigdy nie będziemy nami, uh, uh, uh
Nigdy, przenigdy nie będę czymś więcej niż tylko czymś, co mnie pieprzy
Powinienem biec w góry
Powinien uciekać w góry
Powinienem biec w góry
Sposób w jaki mnie dotykasz
Powinien uciekać w góry
Powinien uciekać w góry
Powinienem biec w góry
Sposób w jaki mnie dotykasz
Powinienem biec, biec, biec w stronę wzgórz
Powinienem biec w góry
Sposób w jaki mnie dotykasz (powinienem biec w stronę wzgórz)
Powinienem biegać, biegać, biegać, biegać, biegać w stronę wzgórz
Powinienem biec w góry
Sposób w jaki mnie dotykasz
huh