Niektórzy z Was nigdy nie byli zbyt długo na południu...
Opowiem ci małą historię
więc zrozumiesz, o czym mówię
Tam na dole mamy roślinę
Które rośnie w lasach i na polach,
I wygląda trochę jak zielona rzepa.
Wszyscy nazywają to sałatką polską.
To jest sałatka Polk.
Znałem dziewczynę, która tam mieszkała
A ona wychodziła wieczorami i sprzątała bałagan...
Zabierz do domu i ugotuj na kolację,
Bo to wszystko, co mieli do jedzenia,
Ale poradzili sobie całkiem nieźle.
W Luizjanie
Gdzie aligatory rosną tak podłe
Żyła dziewczyna, przysięgam na świat
Sprawił, że aligatory wyglądały na oswojone
Polk salad Annie
- Aligatory dopadły twoją babcię
Wszyscy mówili, że to wstyd
Bo mama pracowała w gangu łańcuchowym
Co za podła, okrutna kobieta
Codziennie przed kolacją
Poszłaby obok pola dla ciężarówek
I daj jej porcję sałatki Polk
I zabierz go do domu w torbie na ramię
Polk salad Annie
- Aligatory dopadły cię, babciu
Wszyscy mówili, że to wstyd
Bo mama pracowała w gangu łańcuchowym
Whoo, jak nędzna, pełna pogardy kobieta z prostą brzytwą,
Panie zmiłuj się.
Podaj mu trochę sałatki z polku
Tak, wiesz co, tak, tak
Ale tatuś był leniwy i nie liczył się
Twierdził, że ma chore plecy
Wszyscy jej bracia nadawali się
Kradłem arbuzy z mojej ciężarówki
Choć raz sałatka z polską Annie
- Aligatory dopadły twoją babcię
Wszyscy mówili, że to wstyd
Bo mama pracowała w gangu łańcuchowym
Podaj mu trochę sałatki z polku
Wiesz, co spotyka się z wzmianką o posiłku
Skarpetkę trochę
Hej, hej, hej, tak, tak
Szykowny bon, szykowny bon, szykowny bon bon bon
Szykowny bon, szykowny bon, szykowny bon bon bon
Podaj mu trochę sałatki z polku
Wiesz, co spotyka się z wzmianką o posiłku
Podaj mu trochę sałatki z polku
Wiesz, co spotyka się z wzmianką o posiłku
Chinc, chinc, chinc, chinc, ling, ling ling