Lubię imprezy i późne wieczory
Od poniedziałku do niedzieli i przez cały tydzień
Dobrze się bawię i cieszę się życiem
I tak będę trwać aż do mojego ostatniego dnia
Lubię chaos, atmosfera mnie kręci
Jestem taka szczęśliwa, nie boję się śmierci
Nie myślę o tym, to strata czasu
Cóż, nikt nie ucieknie przed naszym przeznaczeniem
Dlatego wykorzystuję każdą chwilę
Cóż, mam świadomość, że nie jestem wieczny
Dlatego dobrze się bawię w pedzie
I od czasu do czasu chodzę do psychiatry
teksty chłopców wiary
Życie jest pożyczone i trzeba się nim cieszyć
Tak jak lubisz najbardziej i masz na to ochotę
Bo kościsty nie ma szacunku
Bierze wszystko, chwyta równomiernie
Chcę być szczęśliwy, gdy nadejdzie ten dzień
Ubrać całą moją rodzinę na czarno
I mam nadzieję, że spełnisz moje ostatnie życzenie
Zanim wejdę do dziury
Nie chcę, żeby płakali, nie chcę ich łez
Przynieś muzykę zespołową na mój pogrzeb
Daj mi psychiatrę i jednego od Buchanana
Na wypadek, gdyby istniało inne życie
kontynuować imprezę
(I lepiej ciesz się życiem, kolego)
(Ponieważ nie wiesz, kiedy to się skończy)
(Los Recoditos, hej, żelazo, chodźmy)
Dlatego wykorzystuję każdą chwilę
Cóż, mam świadomość, że nie jestem wieczny
Dlatego dobrze się bawię w pedzie
I od czasu do czasu chodzę do psychiatry
Życie jest pożyczone i trzeba się nim cieszyć
Tak jak lubisz najbardziej i masz na to ochotę
Bo kościsty nie ma szacunku
Bierze wszystko, chwyta równomiernie
Chcę być szczęśliwy, gdy nadejdzie ten dzień
Ubrać całą moją rodzinę na czarno
I mam nadzieję, że spełnisz moje ostatnie życzenie
Zanim wejdę do dziury
Nie chcę, żeby płakali, nie chcę ich łez
Przynieś muzykę zespołową na mój pogrzeb
Daj mi psychiatrę i jednego od Buchanana
Na wypadek, gdyby istniało inne życie
kontynuować imprezę