Patrząc za drzwi widzę deszcz
Padnij na żałobników
Paradowanie w obliczu smutnych relacji
Gdy ich buty napełniają się wodą
A może jestem za młody
Aby dobra miłość nie zepsuła się
Ale tej nocy myślę o Tobie, więc (nigdy się nie dowiesz)
tekst piosenki pająk i kitsune jak lew
Jestem załamany i głodny twojej miłości
Nie mając jak go nakarmić
Gdzie jesteś dziś wieczorem?
Dziecko, wiesz, jak bardzo tego potrzebuję
Za młody, żeby się utrzymać
I za stary, żeby się po prostu uwolnić i uciec
Czasem człowiek daje się ponieść
Kiedy czuje, że powinien się dobrze bawić
I zbyt ślepy, żeby dostrzec szkody, jakie wyrządził
Czasami naprawdę mężczyzna musi się obudzić, żeby to odkryć
On nie ma nikogo
Więc poczekam na ciebie i spłonę
Czy kiedykolwiek zobaczę twój słodki powrót?
Och, czy kiedykolwiek się nauczę
Kochanie, powinieneś był przyjść
Bo jeszcze nie jest za późno
Samotny jest pokój, w którym pościelono łóżko
Otwarte okno wpuszcza deszcz
Palenie w kącie jest jedyne
Kto marzy, że miał cię przy sobie
Moje ciało odwraca się i pragnie snu
To nigdy nie nadejdzie
To nigdy się nie kończy
Królestwo moje za pocałunek w jej ramię
To nigdy się nie kończy
Całe moje bogactwo dla jej uśmiechów, kiedy śpię tak miękko przy niej
To nigdy się nie kończy
Cała moja krew za słodycz jej śmiechu
To nigdy się nie kończy
Ona jest łzą, która na zawsze wisi w mojej duszy
Może jestem po prostu za młody
Aby dobra miłość nie zepsuła się
Och, kochanie, powinieneś był przyjść
Bo jeszcze nie jest za późno
Cóż, czuję się za młody, żeby to wytrzymać
A ja jestem o wiele za stary, żeby się uwolnić i uciec
Zbyt głuchy, głupi i ślepy, żeby zobaczyć szkody, które wyrządziłem
Słodki kochanku, powinieneś był przyjść
Och, kochanie, cóż, czekam na ciebie
Nie widziałem cię wcześniej
Ale teraz cię widzę
Kochanie, powinieneś był przyjść
Bo jeszcze nie jest za późno