Taki sentymentalny
Nie sentymentalny, nie
Romantyk, nie dyskutuję o tym
Kochanie, jestem przygnębiony i samotny
Kiedy byli tylko szczęśliwi?
Szukałem czegoś innego
Pozwól, pozwól, pozwól
Juguluj, pozwól, zrób
Idźmy powoli, zniechęceni
Z dala od innych zainteresowań
W Twój ulubiony weekend
Koniec z tą miłością tylko do panów
To dotyczy tylko szczęśliwców
Nie, muszę być kimś innym
W dzisiejszych czasach to przychodzi, to przychodzi, to przychodzi
Przychodzi, przychodzi i odchodzi
Listomania
Myśl mniej, ale patrz, jak rośnie
Jak zamieszki, jak zamieszki, och
Niełatwo się obrazić
Nie trudno odpuścić
Od bałaganu do mas
Listomania
Myśl mniej, ale patrz, jak rośnie
Jak zamieszki, jak zamieszki, och
Niełatwo się obrazić
Nie trudno odpuścić
Od bałaganu do mas
Podążaj, wprowadzaj w błąd, stój spokojnie
Wstręt, zniechęcać
W ten cenny weekend
Koniec z tą miłością tylko do panów
Tylko najbogatsi panowie
A teraz, kiedy jesteś samotny
Pozwól, pozwól, pozwól
Juguluj, pozwól, zrób
Idźmy powoli, zniechęceni
Zamiast tego spalimy zdjęcia
Kiedy już wszystko się skończy, ledwo będziemy mogli rozmawiać
Tylko na jedną minutę
Nie tylko ze szczęściarzami
Pomyślałem, że to mogło być coś innego
W dzisiejszych czasach to przychodzi, to przychodzi, to przychodzi
Przychodzi, przychodzi i odchodzi
Listomania
Myśl mniej, ale patrz, jak rośnie
Jak zamieszki, jak zamieszki, och
Niełatwo się obrazić
Nie trudno odpuścić
Od bałaganu do mas
Listomania
Myśl mniej, ale patrz, jak rośnie
Jak zamieszki, jak zamieszki, och
Niełatwo się obrazić
Nie trudno odpuścić
Od bałaganu do mas
Ooch
To jest czas przedstawienia, to jest czas przedstawienia, to jest czas przedstawienia
Ooch
To jest czas przedstawienia, to jest czas przedstawienia, to jest czas przedstawienia
Czas, czas to pokazać, czas to pokazać
Czas to pokazać
Czas, czas to pokazać, czas to pokazać
Czas to pokazać
Od bałaganu do mas
Listomania
Myśl mniej, ale patrz, jak rośnie
Jak zamieszki, jak zamieszki, och
Wstręt, wstręt, wstręt
Wstręt, wstręt, zniechęcenie