Wszystkie moje torby są spakowane, jestem gotowy do podróży
Stoję tu za twoimi drzwiami
Nienawidzę cię budzić, żeby się pożegnać
Ale świt wstaje, jest wczesny poranek
Taksówki czekają, on dmucha w klakson
Już jestem tak samotny, że mógłbym umrzeć
Więc pocałuj mnie i uśmiechnij się do mnie
Powiedz, że będziesz na mnie czekać
Trzymaj mnie tak, jakbyś nigdy nie miał mnie puścić
Bo lecę odrzutowcem
Nie wiem, kiedy znowu wrócę
Och, kochanie, nienawidzę iść
Tyle razy cię zawiodłem
Tyle razy się bawiłem
Mówię ci teraz, one nic nie znaczą
W każdym miejscu, gdzie pójdę, będę myśleć o Tobie
Każdą piosenkę, którą śpiewam, śpiewam dla ciebie
Kiedy wrócę, założę twoją obrączkę
Więc pocałuj mnie i uśmiechnij się do mnie
Powiedz, że będziesz na mnie czekać
Trzymaj mnie tak, jakbyś nigdy nie miał mnie puścić
Bo lecę odrzutowcem
Nie wiem, kiedy znowu wrócę
Och, kochanie, nienawidzę iść
Nadszedł czas, aby cię opuścić
Jeszcze raz pozwól mi cię pocałować
I zamknij oczy, a ja pójdę swoją drogą
Śnij o nadchodzących dniach
Kiedy nie muszę wychodzić sam
O chwilach, o których nie muszę mówić
Och, pocałuj mnie i uśmiechnij się do mnie
Powiedz, że będziesz na mnie czekać
Trzymaj mnie tak, jakbyś nigdy nie miał mnie puścić
Bo lecę odrzutowcem
Nie wiem, kiedy znowu wrócę
Och, kochanie, nienawidzę iść
Bo lecę odrzutowcem
Nie wiem, kiedy znowu wrócę
Och, kochanie, nienawidzę iść
Wylatuję samolotem odrzutowym
Nie wiem, kiedy wrócę ponownie
Och, kochanie, nienawidzę iść
Wylatuję samolotem odrzutowym
Wylot samolotem odrzutowym
Wylot samolotem odrzutowym
Wylot samolotem odrzutowym