Flaming Lips i Arcade Fire toczą wojnę na słowa

Wayne Coyne z The Flaming Lips stawia czoła Arcade Fire.

Filmy autorstwa amerykańskiego autora piosenek



Wyobraź sobie, jak by to było, gdyby jeden z Twoich muzycznych bohaterów zaatakował Cię żużlem? Tak właśnie stało się z Win Butlerem z Arcade Fire po tym, jak lider Lips Wayne Coyne został zapytany o zespół w wywiadzie dla Rolling Stone:



Z jednej strony jestem ich fanem, ale z drugiej naprawdę mam dość ich pompatyczności – narzekał Coyne, który ogólnie sprawia wrażenie całkiem miłego faceta. Zagraliśmy z nimi kilka koncertów i naprawdę traktują ludzi jak gówno. Ilekroć byłem w ich pobliżu, odkrywałem, że nie tylko traktowali swoją ekipę jak gówno, ale także publiczność jak gówno. Traktowali wszystkich w swoim otoczeniu jak gówno. Pomyślałem: „Za kogo oni się uważają?”. Nie wiem, dlaczego ludzie to tolerują. Nie zniosłabym tego. Nie obchodzi mnie, czy to Arcade Fire, czy Brian Eno. Gdyby któryś z nich wszedł do pokoju i traktował ludzi jak gówno, powiedziałbym: „Pierdol, wynoś się stąd”. Win Butlerowi nic takiego nie przeszkadzało. Zamieścił obszerną, uzasadnioną odpowiedź na stronie internetowej Arcade Fire, którą przedrukujemy w całości: Wow, nie mogę uwierzyć, że faktycznie piszę, aby bronić prawdziwej osobowości mojego zespołu. Szkoda, że ​​nie mogę odpowiedzieć na coś takiego, ale rzeczywistość jest taka, że ​​ludzie będą zadawać mi pytania na ten temat przez następne 5 lat. Obawiam się też, że ludzie będą opierać swoją opinię na temat naszego zespołu na cytatach medialnych człowieka, który nawet nas nie zna.





Jedyny raz, kiedy dzieliliśmy scenę z Flaming Lips, był naszym ostatnim występem w ramach trasy Funeral na festiwalu w Las Vegas (ponad 3 lata temu)… Przyjechaliśmy rano z Brazylii, przespaliśmy cały dzień i obudziliśmy się w jakimś surrealistycznym śnie związanym z jet lagiem w Vegas, podczas którego graliśmy po Flaming Lips… jakie to dziwne… Byłem naprawdę podekscytowany spotkaniem Wayne’a. Clouds Taste Metallic było dla mnie ogromną płytą, a dorastając w dziwacznym Houston, zawsze wyobrażałem sobie, że Oklahoma City znajduje się w tym samym wszechświecie. Bardzo się denerwowałem spotkaniem z nim i czułem się trochę dziwnie, że gramy po nich. Wymieniliśmy się krótkim „cześć”, ale ciężko było go odczytać. Steven Drodz był bardzo miły i czułem się dobrze po rozmowie z nim…

Zatem… nie jestem pewien, czy Wayne jest najlepszym sędzią (biorąc pod uwagę, jak graliśmy na kilku festiwalach), czy jesteśmy prawymi, życzliwymi i dobrymi ludźmi, takimi jak The Edge i Justin Timberlake (którego z pewnością zna również blisko). Nie potrafię sobie wyobrazić powodu, dla którego mielibyśmy być pompatyczni wobec The Flaming Lips, zespołu, który zawsze kochaliśmy tamtego wieczoru, tyle lat temu. Chyba że byłem bardziej zmęczony podróżą samolotem, to pamiętam, mam nadzieję, że okazałem się mniejszym kutasem niż powiedziałem Rollingstone, że grupa ludzi, których w ogóle nie znam, to tak naprawdę dupki.

Na koniec, głównym punktem, który mnie urażony w tej całej sprawie, jest to, że Wayne powiedział, że traktujemy naszą publiczność jak gówno…

W takich chwilach pociesza mnie świadomość, że chociaż Wayne rzucił Becka wiele lat temu, wydaje mi się on naprawdę miłym facetem. Chyba każdy ma inne pojęcie o tym, co oznacza bycie pompatycznym.

Wygrać

Niezależni rockowcy, którzy ranią innych niezależnych rockmanów… czy nie możemy się wszyscy po prostu dogadać?

Następny artykuł
Amerykański autor tekstów czyta listy przebojów: Taylor Swift odpiera ataki braci Jonas

Zostaw odpowiedź

Tylko członkowie mogą komentować. Zostań członkiem. Już jesteś członkiem? Zaloguj się.

Więcej od: Bez kategorii - NIE UŻYWAĆ