I wkrótce się okaże, kiedy przyjdę
Z odrobiną trawki, którą palę, odlatuję
Kilka dziewcząt przychodzi później, później
I tak, to prawda, to nie jest żart
Od dziecka lubiłem ogień
Pastelowy róż, układam lego
Również prywatne, wysyłamy je w całości
Paków jest już mnóstwo, a zera rosną
Jeśli już musimy wydawać, to po to są pieniądze
Ostatnio jem to na co mam ochotę
Z kilkoma umowami za granicą
I my mu to wysyłamy, nazywają go „Branero”
Wystartowałem, przygotuj się, bracie
Noc dopiero się zaczyna
Nie naciskam klaksonu, jeśli ma strzelać
I z La H, staruszek potwierdza
Dobrze nosząc Dickies, ściąga je
Marimba kush lubi się palić
W lwie dwa razy latać
I starzec potwierdza, gotowy do działania
I bardzo wysoko, kolego Chinito
I w górę z flagą, mój staruszku
W górę Guanajuato
Niech bele wciąż napływają, kolego Nata
Do widzenia
Idę w górę, teraz wzrastam
A to, jak dotarliśmy, nie było powolne
Dzięki Bogu, teraz ruch
Dzieje się, jestem bardzo szczęśliwy
Z boku na bok, teraz widzą mnie uśmiechniętego
A oni już się zastanawiają, co robię
Od Marii, przenoszenie korytarzy
Życie stało się proste, dorosłam
Z Los Angeles do Guany i Florida Center
I zabieram dziewczyny do środka
Z plecakiem, który czuję na górze
Zapada noc i wyczuwam wielką imprezę
Nie było to za darmo, musieliśmy wejść
Przybyłem z dołu, zobacz gdzie teraz jestem
Amiri, kurtka i ściągacz
A w bałaganie widzą przechodzącego starca
W kliki czyści ludzie do działania
Do pracy w Cadillacach
Czasami dochodzi do brzęczenia gabacho
A wraz ze swoim kumplem zamierza się uwolnić
W górę Firma SM
Czysty tomograf komputerowy