Chłopcze, wiem kim jesteś
Twoja skóra jest moją skórą, tak jak twoja krew jest moją krwią
Nic nie jest nie tak
To tylko święto
Nie mogę kazać im czekać
Będę za tobą tęsknić, kiedy odejdę
Pozwól mi odejść
Nadjeżdża winda
Miałem nadzieję, że nigdy tego nie powiem
Ale będę za tobą tęsknić, kiedy odejdę
Dziewczyno, czuję, skąd pochodzisz
Czysta wyobraźnia, jesteś miłością stworzoną z miłości
Czwarty lipca gra w mojej głowie
Niebo prochowe płonęło w kolorze niebiesko-czerwonym i białym
Popiół w popiół i kurz w pył
Nic nie jest nie tak
To tylko święto
Nie mogę kazać im czekać
Będę za tobą tęsknić, kiedy odejdę
Pozwól mi odejść
Nadjeżdża winda
Miałem nadzieję, że nigdy tego nie powiem
Będę za tobą tęsknić, kiedy mnie już nie będzie