Zacząłem w złym miejscu
Ale w najlepszym momencie
Obfitość tego, co rzadkie
Przemijający miraż
Upadek gwiazd
Uderzenie w ziemię
W kontakcie z wiecznością
w niewłaściwym czasie
Musiałem wybrać
Między zauroczeniem a odrzuceniem
Dziwny świat szalonych pomysłów
umrzeć ze strachu
Albo zamieszkaj z nim
Najmniej oczekiwany dzień
Muszę się uczyć
zniknąć
Nadszedł czas, abyś wiedział, jakie to uczucie
Mylące lub przejrzyste
Wartość intencji
Nie mając nic do stracenia
Rzeczy takie, jakie są, nie wystarczą
Nawet na stałe
można rozpuścić
Musiałem poddać się presji tej okazji
Wyjście w stylu Grety Garbo
Bez oferowania
Wyjaśnienie
Najmniej oczekiwany dzień
Muszę się uczyć
zniknąć
Uch, och, och, och
Uch, och, och, och
Och, och, och, och, och, och
Och, och
Musiałem wybrać
Między zauroczeniem a odrzuceniem
Wyjście w stylu Grety Garbo
Bez oferowania
Wyjaśnienie
Najmniej oczekiwany dzień
Muszę się uczyć
zniknąć
Uch, och, och
Muszę się uczyć
zniknąć