Dno jamy

Jestem trochę zaniepokojony
Trochę nie jestem pewien, dokąd iść
Jestem małym dzieckiem połkniętym przez cienie
W oceanie i wiem
To trochę zniechęcające
To trochę przerażające, kiedy jestem sam
Na zewnątrz jest trochę ciemno
Kiedy jestem spięty, dzwonię do Ciebie

Kiedy się rozłączamy, przez chwilę nie śpię
Zastanawiam się, czy to, co mówisz, jest prawdą
Mam wady, ale można je naprawić
Kiedy uda mi się przymknąć oczy, och, z tego, co wiem, mogę
Śpij, chociaż wolałbym być martwy na twojej kanapie

W moim łóżku, w mojej głowie
Jest światło, ale jest czerwone
I błąkam się, aż wody wokół mnie się załamują
I otocz mnie, aż przestanę
Co to się świeci
Na drugim końcu drogi?
Och, przyznaję, wolałbym zobaczyć ciemny koniec tunelu
Niż dno wykopu

Jedyne, co robię, to pomaganie
Jedyne co oferuję to pomocna dłoń
Ale widzę tylko dwie stopy przede mną
Więc spróbuj zrozumieć
Jeśli utkniesz w drzwiach
A ogień szczypie Cię w piętę
Jeśli utkniesz na tonącym statku
Ciesz się podróżą i módl się, żeby to nie była rzeczywistość

Kiedy się budzę, stwierdzam, że mam apetyt na więcej
Niezadowolony, o Boże, jestem smutny, ale wszystko będzie dobrze
Gdyby nie ci wszyscy nieproszeni goście na zewnątrz
Powiedziałbym, że mam cholernie dobrą noc

W moim łóżku, w mojej głowie
Jest światło, ale jest czerwone
I błąkam się, aż wody wokół mnie się załamują
I otocz mnie, aż przestanę
Co to się świeci
Na drugim końcu drogi?
Och, przyznaję, wolałbym zobaczyć ciemny koniec tunelu
Niż dno wykopu

Potrzebuję kapitana
I chciałbym, żebyś był dzisiaj dla mnie taki
Potrzebuję wosku i piór
Zestaw skrzydeł i wtedy będzie dobrze
O ile wystartuję
Kiedy słońce nie może spalić mojego marzenia
Nie wiem, kiedy wrócę tą drogą
Być może pewnego dnia
Nie czekaj

W moim łóżku, w mojej głowie
Jest światło, ale jest czerwone
I błąkam się, aż wody wokół mnie się załamują
I otocz mnie, aż przestanę
Co to się świeci
Na drugim końcu drogi?
Och, przyznaję, wolałbym zobaczyć ciemny koniec tunelu
Niż dno wykopu
Tunel niż dno
Zapadnięty na dno wykopu