Och, och
Raz, dwa, raz, dwa
Kapitan Yandel
Twoje ciało mnie woła (panie i panie)
Wiem, że umierasz z pożądania (znasz już moje imię)
Mieć cię w moim łóżku
Nie traćmy czasu, widzę to na twojej twarzy, pragnienie
Pozwól mu zedrzeć z ciebie ubranie i ustnie, będzie sobeteo (eo)
Pozwól mu zedrzeć z ciebie ubranie i ustnie, będzie sobeteo
Wiesz, że lubisz jak cię zjadam
Bez ogródek, przez całą noc oswajam tę bestię
Łapię cię za szyję i śmieję się z ciebie, cholera
Włóż ślinę do jego małych ust, ju
Suko, toksyczna, lubisz muzykę
Sativa, indica, publiczne sieci społecznościowe”
Wyjątkowa, samotna laska dobrze się bawi
Grają reggaeton i staje się, och
Perreo, perreo, perreo, perreo, perreo, perreo, perreo
Jeśli poprosi mnie o niebo, obniżę je dla niej
Jest trochę szalona, ale właśnie za to ją kocham
Chodź, kochanie, zatańcz
Perreo, perreo, perreo, perreo, perreo, perreo, perreo
Jeśli poprosi mnie o niebo, obniżę je dla niej
Jest trochę szalona, ale właśnie za to ją kocham
I chodź, kochanie, tańcz
Więc kontynuujmy, przejdźmy do tego, po co przyszliśmy'
Już wypiliśmy, upiliśmy się, wyszliśmy
Kochanie, wsiadaj, zabiorę cię drogą
Przesłuchuję cię, poczekaj i zaśpiewaj ze mną
Kochanie, wysiądź i wejdź na mnie
Spokojnie, mam dla Ciebie niespodziankę (to bi-)
Ponieważ tej nocy nikt nie zostanie zbawiony
I zabraliśmy pulchną dziewczynę w naszych spódnicach
Oni też to lubią
Perreo, perreo, perreo, perreo, perreo, perreo, perreo
Jeśli poprosi mnie o niebo, obniżę je dla niej
Jest trochę szalona, ale właśnie za to ją kocham
Chodź, kochanie, zatańcz
Perreo, perreo, perreo, perreo, perreo, perreo, perreo
Jeśli poprosi mnie o niebo, obniżę je dla niej
Jest trochę szalona, ale właśnie za to ją kocham
Chodź, kochanie, zatańcz
Twoje ciało mnie woła (panie i panie)
Wiem, że umierasz z pożądania (znasz już moje imię)
Mieć cię w moim łóżku
Nie traćmy czasu, widzę to na twojej twarzy, pragnienie
Pozwól mu zedrzeć ci ubranie i z ust do ust będzie sobeteo (eo)
Pozwól mu zedrzeć z ciebie ubranie i ustnie, będzie sobeteo
Kapitan Yandel