Płyta CD, która obecnie tkwi w moim odtwarzaczu biurkowym (dokładnie przez 3 dni bez przerwy) to wydanie z okazji 30. rocznicy powstania „The Stranger” Billy’ego Joela. Jego melodie są tak dobre, że przyprawiają mnie o ciarki. Poważnie. Ale to, co naprawdę zaczęło mnie uderzać w przypadku tego konkretnego albumu, to fakt, że Joel oprócz tego, że jest mistrzem melodyki, ma talent do pisania dokładnych wstępów, końcówek, przerywników, powtarzających się motywów melodycznych, kodów… włączając tego rodzaju ruchy do swoich piosenek. Jest to format/styl, w którym niektórzy autorzy próbują swoich sił, ale kończą się niepowodzeniem; eksperyment nie działa, różne dźwięki nie łączą się ze sobą, tempo jest zbyt odległe, zastrzyk czegoś nowego i innego po prostu nie pasuje itp.… Joel wie, jak to dopasować jak szalony kapelusznik spiskujący z lekkomyślnością, ale faktycznie mu się to udaje. Nie sądzę, żeby ktokolwiek zrobił to lepiej niż Joel i The Beatles (myślę o piosenkach w stylu A Day in the Life). Płyta CD, która obecnie tkwi w moim odtwarzaczu biurkowym (dokładnie przez 3 dni bez przerwy) to wydanie z okazji 30. rocznicy albumu Billy’ego Joela Nieznajomy . Jego melodie są tak dobre, że przyprawiają mnie o ciarki. Poważnie. Ale to, co naprawdę zaczęło mnie uderzać w przypadku tego konkretnego albumu, to fakt, że Joel oprócz tego, że jest mistrzem melodyki, ma talent do pisania dokładnych wstępów, końcówek, przerywników, powtarzających się motywów melodycznych, kodów… włączając tego rodzaju ruchy do swoich piosenek. Jest to format/styl, w którym niektórzy autorzy próbują swoich sił, ale kończą się niepowodzeniem; eksperyment nie działa, różne dźwięki nie łączą się ze sobą, tempo jest zbyt odległe, zastrzyk czegoś nowego i innego, po prostu nie pasuje itp.… Joel wie, jak to zrobić pasować jak szalony kapelusznik spiskujący z lekkomyślnością, ale faktycznie mu się to udaje. Nie sądzę, żeby ktokolwiek zrobił to lepiej niż Joel i The Beatles (myślę o piosenkach w stylu A Day in the Life).
teksty Checkmate Rod Wave
Filmy autorstwa amerykańskiego autora piosenek
Ma słuch kompozytora. Jeśli o tym pomyśleć, przypomina amerykańskiego kompozytora ulicznego. Wciąż przyglądając się tej dziedzinie repertuaru Joela, już byłem przekonany, że ma skłonność do gwałtownych przemian muzycznych (między innymi Sceny z włoskiej restauracji), ale tym razem urzekł mnie utwór tytułowy. Moje ucho zawsze zatykało się na NIESAMOWITYM wstępie/zakończeniu na fortepianie i nigdy nie zwracałem uwagi na tekst. Funkcjonalny rytm i zagrywki mnie odrzuciły i chyba nigdy nie traktowałem środka ciasta poważnie. Teraz tak. Teksty są świetne. Posłuchaj. Odwiedź ponownie.
„Everybody Has a Dream” to utwór zamykający, którego nie znałem aż do teraz… ale powoli staje się nowym ulubieńcem Joela.
I to też jest na albumie: Witraż, za którym się chowasz / Nigdy nie wpuszcza słońca / Kochanie, tylko dobrzy umierają młodo. Niceee Doktor Joel bardzo miły. -DW