Wspólny:
Raz dwa raz dwa raz dwa
Yo, jestem tu wielkim Illinois, aby budować i niszczyć
Przychodzę na twój pokład, na twoim planie
Na twoim pasie przez twoje burrough
Rozrywam każdego sukinsyna, który do mnie podejdzie
Tak, mam moc jak podłogi
Sprawdźcie to wszyscy
Cytaty prawdziwego czarnucha: Mam trochę gówna za darmo, ale
To jakieś gówno, które napisałem, legendarne jak koza
Kto dostał grę?
Daję ćwierćnutową przerwę, podczas gdy ja robię te ćwierćnuty
Mój album, czarnuchy oczekiwały, teraz odeszły mi wody
Wcześniej byłem trochę załamany
Zdobądź gazetę z ciekawostkami, sportem i horoskopem
Na kozie curry, jak grypa, zamów colę
Ostro posługujesz się pierścieniami i łańcuchem, ale masz krótką linę
Pod koniec podróży wciąż trzymam się w garści jak syndrom
Raperzy są jak lisy próbujące wrócić do domu
Rzadko dostaję twoje przyłożenie, jestem w strefie końcowej
Nie możesz honorować tego, co robię, więc suko, czarnuchu, odejdź
>od burzy, powiedziano mi, że to uliczny folklor
Język ciała mówił surowo, nie rozmawiaj z laskami, w których imieniu się mówi
To prowokuje wojnę, wyróżnia się jak opryszczka
Twierdzisz, że jesteś twardy, ale cały
George Bush i Cia, przeprowadzacie się starzy albo
Napisz wzmiankę o publikacji, ale sprzedałeś swoją
Chór:
Kopano nieskończoność
Com ma rymowanki, wykopuje bity
Styl kompletny i wyjątkowy, cholera, bądź słodki
(w rzeczywistości) wiesz, że to gówno jest prawdziwe (x5)
(w dół od rzeczywistości do rzeczywistości)
Wspólny:
Chicka-chicka-m-chicka-c-chicka-m i moje
Ludzie nazywają mnie „com” i „wspólnie” z potencjalnymi klientami
Przyciągam tłumy, włączam dźwięk alarmu samochodowego
Bomba brzmi jak „nam”, powiedz swojej suce, żeby się uspokoiła
Chyba, że chcesz mi dać czaszkę i poproś, żebym zdjął kapelusz
Na złych rapach pluję, jakbym miał silny kaszel
Ten czarnuch Craig ukradł styl i nie zdejmuje metki
Bawiąc się, nie możesz na to pozwolić, więc się masturbujesz
Więcej serca niż tętnicy, Jones w moich kościach
Zobaczyć bandytów w harmonii, to będzie dramat
Jeśli spróbujesz usiąść do rozmowy, to nie jest komedia
Gówno jest prawdziwe jak własność stacji, załoga tworzy kolonie
Często słyszę, jak te szczury myślą, że są mahoniowe
Na każdym rapie, brzmi to dla mnie jak pies
W zbiorniku płynę i odpływam
I tak dalej, jak erykah czy tak dalej
Przeznaczony nie do robienia hitów, ale do trafiania w sedno
Nieproporcjonalnie, twórcy hitów są rozwaleni
(drapanie) (na prawdziwym)
Refren: wykopano w nieskończoność
Wspólny:
Studnie R i B zabijają mnie swoimi hardcorowymi balladami
Piosenki miłosne są brutalne, cały styl tych czarnuchów jest cichy
Nienawidzę łączenia piosenkarzy razem, ale w mojej głowie
To dzwoni od zawsze... i dzień, w którym dorastałeś na Marvinie Gaye
Kiedy wy, wszyscy piosenkarze, pierdolicie to i wkurzacie mnie, kochanie, to mnie dobija
Mcs są niepewni, jak te małe, niedojrzałe czarnuchy
Noszę boby, jeśli mam występ w twoim mieście, jestem tam z tłumem
Bukein czarnuchy i ciągnięcie lasek to oczywista praca
(drapanie) (na prawdziwym)
Chór (x2)
(nie przodem) (echo)