Piosenka SZA „Prom” zagłębia się w niepokoje i presję dorastania, oddając emocjonalne zawirowania towarzyszące przejściu od okresu dojrzewania do dorosłości. Teksty odzwierciedlają głęboko zakorzenioną obawę, że nie spełnimy oczekiwań i ciągłą obawę, że marnujemy czas. Szczere wyznanie SZA, że czuje, że nie robi wystarczająco dużo, trafia do wielu młodych dorosłych, którzy zmagają się z podobnymi niepewnościami. Powtarzanie potrzeby „tylko trochę” sugeruje tęsknotę za zapewnieniem i wsparciem w tych trudnych czasach.
Piosenka porusza również temat rozwoju osobistego i obietnicy poprawy wraz z wiekiem. SZA docenia cierpliwość otaczających ją osób, zwłaszcza kogoś, kto czekał, aż dojrzeje. Cierpliwość ta łączy się jednak z poczuciem frustracji i możliwością odpuszczenia. Metafora poczucia, że „leje” symbolizuje przytłaczające emocje i wyzwania, które pojawiają się na tym etapie życia. Prośba o zrozumienie i niebranie wszystkiego do siebie podkreśla obciążenie, jakie ta presja może wywołać w związkach.
W drugiej części utworu SZA zgłębia ideę eskapizmu. Wspomina o zapominaniu o obowiązkach, takich jak dzwonienie do matki, i o uroku pieniędzy, dzięki którym łatwiej jest uciekać i ukrywać się. Obrazy „skakania” przez pola maków i „unikania” złych czarownic przywołują fantastyczną ucieczkę od rzeczywistości, przypominającą „Czarnoksiężnika z krainy Oz”. Ten eskapizm jest mechanizmem radzenia sobie ze stresem i wstydem, który odczuwa. Powracający temat pogody, z odniesieniami do deszczu i śniegu, jeszcze bardziej podkreśla ciężkość i dyskomfort jej stanu emocjonalnego, malując żywy obraz wewnętrznych burz, przed którymi stoi.