Prawda cię wyzwoli
Ale najpierw cię to wkurzy
Nienawidzić! Złe suki chcą być moimi kochankami
Nienawidzić! Ścigaj mnie jak CIA
Nienawidzić! Z boku mojego samochodu, próbuję zobaczyć moją twarz
Nienawidzić! Chcesz, żebym pokonał go jak T.I. sprawa
Och (nienawidzę!) A jeśli jest gorąco, nakarmię swoją twarz
Nienawidzić! I najlepiej uwierz, to będzie oburzające
Nienawidzić! Nienawidzące czarnuchy nie mogą uwierzyć w moją rasę
Nienawidzić! Czarnuchy uderzają cię twarzą Eliego, och
Podskakuję, podskakuję, podskakuję
Podskakuję, podskakuję, podskakuję
Mrużąc im oczy z twoim imieniem w ustach i
Podskakuję, podskakuję, podskakuję
Nienawidzić! Ciągle mnie pytasz, skąd jestem
Nienawidzić! O granicach i czy uciekłem?
Nienawidzić! Ciągle pytaj, co sądzę o broni
Nienawidzić! Jest jasna i ciemna armia. Którą stronę wybierasz? Oh
Nienawidzić! Jeśli nie teraz to kiedy?
Nienawidzić! A jeśli nie ja, to kto?
Nienawidzić! Nie pijcie kool-aid, moi przyjaciele
Nienawidzić! Próbowałem wam opowiedzieć o tym gościu
Podskakuję, podskakuję, podskakuję
Podskakuję, podskakuję, podskakuję
Suplementy nienawiści można znaleźć prosto na ich kanapach
Podskakuję, podskakuję, podskakuję
Zaczekaj, poczekaj chwilę
Krzyczcie do nich ludzie, ludzie
Zaczekaj, poczekaj chwilę
P-p-p-ludzie, ludzie
Zaczekaj, poczekaj chwilę
Szalony etniczny właśnie teraz
Rozumiem, jak to przeżywam
Żyję tak, jak mi się podoba
Policz te pierdolone cyfry
Podciągam się z cytryną
Nie dlatego, że ona nie żyje
Po prostu twoje oczy robią się kwaśne
A to nie jest bójka
Skurwielu, jeszcze nie skończyliśmy
Mówiłem, że nie przestaniemy
Biznes czarnucha
Podobnie jak twój, ale wynajmujesz go
Pomachaj na górę
Czarnuchu, szybowiec Veyron
Powiedz paparazzi, żeby dobrze ustawili obiektyw
Mam okno opuszczone, górne, wieje la
Włączyłem hazard, zrobiłem tylko pięć
Możesz mnie złapać, Rih, w nowym la Ferrarze
A ciężarówka za mną ma broń
Tak, dłużej niż LeBron
Czekam tylko na kciuk jak Fonz
Zabiegać! Ten beat smakuje jak lunch
Ale to ucieka od forniru i ucieka od frontów
Ale codziennie, hej, nie była to lemoniada
Bałem się, kiedy byłem absolwentem czarnucha
Czy czułbym się dobrze?
Więc modliłem się i grałem
To Rihanna, czarnuchu
Moja konstelacja w kosmosie
Prędkość warp, Doktor Spock nie mógł gonić, czarnuchu
Czarnuchu, sól do kąpieli, gryzienie głośników w twarz
Sól do kąpieli, gryzienie głośników w twarz
Kąpiel, sól do kąpieli, gryzienie głośników w twarz
Kąpiel, sól do kąpieli, gryzienie głośników w twarz
Kąpiel, sól do kąpieli, gryzienie głośników w twarz
Kąpiel, sól do kąpieli, gryzienie głośników w twarz
Kąpiel, sól do kąpieli, gryzienie głośników w twarz
Kąpiel, sól do kąpieli, gryzienie głośników w twarz
Kąpiel, sól do kąpieli, gryzienie głośników w twarz
Rozumiem, jak to przeżywam
Żyję tak, jak mi się podoba
Policz te pierdolone cyfry
Podciągam się z cytryną
Nie dlatego, że ona nie żyje
Po prostu twoje oczy robią się kwaśne
A to nie jest bójka
Skurwielu, jeszcze nie skończyliśmy
Mówiłem, że nie przestaniemy
Biznes czarnucha
Podobnie jak twój, ale wynajmujesz go
Pomachaj na górę
Czarnuchu, szybowiec Veyron
Powiedz paparazzi, żeby dobrze ustawili obiektyw
Mam okno opuszczone, górne, wieje la
Włączyłem hazard, zrobiłem tylko pięć
Możesz mnie złapać
Podskakuję, podskakuję, podskakuję
Możesz mnie złapać
Zaczekaj, poczekaj chwilę
Zaczekaj, poczekaj chwilę
Zaczekaj, poczekaj chwilę
Zaczekaj, poczekaj chwilę
Zaczekaj, poczekaj chwilę
Zaczekaj, poczekaj chwilę
Zaczekaj, poczekaj chwilę
Zaczekaj, poczekaj chwilę