Wyprostuj mój sweter, napraw mój kręgosłup
Ustaw się w kolejce, zamawiam jedzenie
I nie wiem dlaczego
Jestem tak zdenerwowana, że nie dam rady
Bo to moja ulubiona kelnerka
Te duże, brązowe oczy
Nie wiem, co zamówiłem
Ale uśmiechasz się, jakby mnie na to nie było stać
Ooch
Uzależniony od rozmów TED
Oczekiwanie na start
Ale nie wiem, czy to dużo daje
Bo właśnie straciłem rozum
W świetlówkach mojego życia
W mojej głowie rzeka płynąca swobodnie jak bystrza
Ale Julia
Narysuj mi błękitne niebo w ciepłym słońcu
I teraz wrócę
Julia
Jak długo, jak długo, zanim zniknę?
Bo oto jestem
Po prostu się potykam
Pola Elizejskie
Mech hiszpański
I ten południowy klimat
Srebrne światło księżyca na drzewach
I diabły w moim krwiobiegu
Nie mów, że kochałeś starego mnie
Potykając się na Polach Elizejskich
Twoja wizja stanie się jasna
Że nie wiem gdzie jest dom
A drzwi są szeroko otwarte
Julia
Jak długo, jak długo, jak długo, o Panie, o Panie
Julia
Jak długo, jak długo, zanim to wszystko zniknie?
Jak długo, jak długo?
Bo zasługujesz na mężczyznę, który cię poprowadzi
Ale tutaj znów potykam się na Polach Elizejskich