Siedział obok mnie i rzucał dubletami
Kiedy zamówił trzeci, rozejrzał się
Potem spojrzał na mnie i powiedział: Wierzę
Będę mieć jeszcze jedno
Powiedział: Nienawidzę tego baru i nienawidzę pić
Ale po namyśle dzisiejszego wieczoru dochodzę do wniosku, że nienawidzę wszystkiego
Potem otworzył portfel i wrzucił dwudziestkę
I wyblakła fotografia wypadła i uderzyła o ziemię
I odebrałem, powiedział: Dziękuję, kolego
Włożyłem mu to do ręki
Powiedział: Prawdopodobnie powinienem to wyrzucić
Bo to ona jest powodem, dla którego tak się czuję
Dlaczego nienawidzę wszystkiego
CHÓR
Dlaczego nienawidzę swojej pracy i swojego życia
I gdyby nie dwójka moich dzieci, znienawidziłbym moją byłą żonę
Wiem, że powinnam iść dalej i spróbować zacząć od nowa
Ale nie mogę się pogodzić z tym, że zostawiła mnie dla niego
Potem potrząsnął głową i spojrzał na swój pierścionek
I powiedział: Mam wszystko
Powiedział: To mieszkanie z jedną sypialnią, w którym odbieram pocztę
To naprawdę nie jest dom, to raczej więzienie
Z basenem i widokiem na parking
Kurczę, jest po prostu wspaniale
Nienawidzę lata, zimy, jesieni i wiosny
Czerwony i żółty, fioletowy, niebieski i zielony
Nienawidzę wszystkiego
Wyciągnąłem więc telefon i zadzwoniłem do domu
Powiedziałem: Kochanie, wracam do domu, pojedziemy
Rozpracuj to
Zapłaciłem za jego napoje i powiedziałem: Dziękuję
Dziękuję za wszystko