SZCZĘŚLIWY

Drogi Boże, proszę
Wysłuchaj mnie, wiem, że minęło kilka lat
Odkąd dotarłem
Wyszedłem i przywitałem się, założę się, że się zastanawiasz
Dlaczego trzymam
Obsesja na punkcie i podkreślanie wszystkich małych rzeczy
Kiedy powinienem być
Żyj życiem i chłoń wspomnienia
Wiem, że byłem samolubny, naprawdę
Nie mam dla Ciebie wymówki, to prawda
Wisząc na włosku, tak żyję
Nie wiem dlaczego, ale czuję się bardziej komfortowo

Żyję w agonii
Obserwuję moją samoocenę
Stań w płomieniach, zachowując się tak, jakbym tego nie robił
Dbaj o to, co myślą inni
Kiedy wiem prawdę
To jest najdalsze od tego, jak ja
Czuję, ale jestem zbyt dumny, żeby się otworzyć i zapytać
Aby mnie podnieść i wyciągnąć z tej dziury, w której jestem uwięziony
Prawda jest taka, że ​​potrzebuję pomocy, ale po prostu nie mogę sobie tego wyobrazić
Kim bym był, gdybym był szczęśliwy



Tak, już tak długo
Kiedy nie mam depresji, czuję, że coś jest nie tak
Mam pewne problemy, którymi nie będę się zajmował
Mam trochę bagażu, którego jeszcze nie otworzyłem
Mam kilka demonów, które powinienem uśpić
Mam pewne traumy, których nie mogę zapomnieć
Mam kilka telefonów, których unikałem
Z niektórymi członkami rodziny nie mam kontaktu
Niektórych rzeczy, które powiedziałem, chciałbym nie wypuścić
Kilka bolesnych słów, które nigdy nie powinny opuścić moich ust
Niektóre mosty spłonęły. Nie jestem jeszcze gotowy na odbudowę
Tak, z pewnymi niepewnościami sobie nie poradziłem
Będę pierwszą osobą, która przyzna, że ​​jestem samotną duszą
I jako ostatni przyznaję, że potrzebuję ręki do trzymania
Tracę nadzieję, podążam niebezpieczną drogą
Wiem, dziwne, ale najlepiej czuję się tam, gdzie jestem

Żyję w agonii
Obserwuję moją samoocenę
Stań w płomieniach, zachowując się tak, jakbym tego nie robił
Dbaj o to, co myślą inni
Kiedy wiem szczerze
To jest najdalsze od tego, jak ja
Czuję, ale jestem zbyt dumny, żeby się otworzyć i zapytać
Aby mnie podnieść i wyciągnąć z tej dziury, w której jestem uwięziony
Prawda jest taka, że ​​potrzebuję pomocy, ale po prostu nie mogę sobie tego wyobrazić
Kim bym był, gdybym był szczęśliwy



Nie wiem, co jest za zakrętem
Nie wiem, jaka jest moja przyszłość
Ale nie mogę dalej żyć



Żyję w agonii
Obserwuję moją samoocenę
Stań w płomieniach, zachowując się tak, jakbym tego nie robił
Dbaj o to, co myślą inni
Kiedy wiem szczerze
To jest najdalsze od tego, jak ja
Czuję, ale jestem zbyt dumny, żeby się otworzyć i zapytać
Aby mnie podnieść i wyciągnąć z tej dziury, w której jestem uwięziony
Prawda jest taka, że ​​potrzebuję pomocy, ale po prostu nie mogę sobie tego wyobrazić
Kim bym był, gdybym był szczęśliwy

(Och, och, och)
(Och, och, och) Gdybym był szczęśliwy
(Och, och, och)
(Och, och, och) Gdybym był szczęśliwy