Miałem wizje, byłem w nich
Patrzyłem w lustro
Aby widzieć trochę wyraźniej
Zgnilizna i zło we mnie
Opuszki palców mają wspomnienia
Mój nie może zapomnieć kształtów twojego ciała
A kiedy czuję się trochę niegrzeczny
Wciągam go na maszt i patrzę, kto salutuje
(ale nikt tego nigdy nie robi)
Nie jestem chora, ale nie czuję się dobrze
I jest mi tak gorąco, bo jestem w piekle
Byłem na całym świecie i znalazłem
Że rozmnażają się tylko głupi ludzie
Kretyni klonują i żerują
A ja nawet nie mam telewizora
Umieść mnie w szpitalu z powodu nerwów
A potem musieli mnie skazać
Powiedziałeś im wszystkim, że zwariowałem
Odcięli mi nogi, teraz jestem po amputacji, do cholery
Nie jestem chora, ale nie czuję się dobrze
I jest mi tak gorąco, bo jestem w piekle
Nie jestem chora, ale nie czuję się dobrze
A grzechem jest tak dobrze żyć
Chcę publikować ziny
I wściekłość na maszyny
Chcę przekłuć sobie język
To nie boli, czuję się dobrze
Trywialna wzniosłość
Chciałbym wyłączyć czas
I zabij mój umysł
Zabijasz mój umysł
Paranoja paranoja
Wszyscy idą po mnie
Po prostu powiedz, że nigdy mnie nie spotkałeś
Uciekam pod ziemię z kretami
Kopanie dziur
Słyszę głosy w mojej głowie
Przysięgam na Boga, brzmi to tak, jakby chrapali
Ale jeśli się nudzisz, to jesteś nudny
Ta agonia i ironia mnie zabijają
Nie jestem chora, ale nie czuję się dobrze
I jest mi tak gorąco, bo jestem w piekle
Nie jestem chora, ale nie czuję się dobrze