Wyjście

Jeśli nie będzie chciał, żebym cię znowu widział
Dlaczego się ze mną zadzierasz, jeśli już nie chcesz?

Jeśli nie będzie chciał, żebym cię znowu widział
Dlaczego przychodzi w to samo miejsce?
Nie odejdę stąd

Jeśli chcesz iść, tam jest wyjście
Nie potrafię napisać pracy dyplomowej
Aby cię przekonać, że mnie to nie dziwi

I zawsze znowu spada
Nie możesz się ukryć
W dniu, w którym zapomnę, na górze będzie padał deszcz

I zawsze znowu spada
nie mogę cię ukryć
W dniu, w którym zapomnę, na górze będzie padał deszcz

Dziś pisze do mnie: Chcę się z tobą spotkać
Jutro to życzy mi śmierci
Któregoś dnia mówi mi: Pieprz się
A następnego dnia pisze do mnie: Kocham Cię

Kurczę, co to za gówno?
Malutka cierpliwość, nie ma nic liny
Problematyczne, nie bierz tego
I daliśmy sobie po kilka piw

Krem Victoria o smaku truskawkowym
Grzech, którego się nie wyznaje
Kochanie, jesteś przypadkiem, a dla mnie to kość

Jesteście winni sporu
Jesteś lekarstwem, które sprawia, że ​​jestem chory
Jesteście wirusem pandemii

I zawsze znowu spada
nie mogę cię ukryć
W dniu, w którym zapomnę, na górze będzie padał deszcz

I zawsze znowu spada
nie mogę cię ukryć
W dniu, w którym zapomnę, na górze będzie padał deszcz

Jesteś kłamstwem w słowie
Jesteś świętością w kozie
Jesteś resztą, gdy liczba się nie sumuje
Sukinsynu, o czym do mnie mówisz?

Jednego dnia mnie kocha, innego dnia mnie nienawidzi
Wychodzisz z mojego łóżka i dostajesz filofobii
Zmieniłem cię dla sławy i alkoholu

Kochanie, dlaczego na górze? Nie ma już windy.
Nie schodź tu, nie chcę cię widzieć
Zacznij do piekła, do Guatapé

Ty przejdziesz przez wyjście, ja wsiądę do odrzutowca
Masz tak wiele „zakrętów”, dlatego zahamowałem
Strój był Dior i wszystko Chanel
Zawsze byłem chrześcijaninem, ty jesteś Lucyferem

Jeśli nie będzie chciał, żebym cię znowu widział
Dlaczego przychodzi w to samo miejsce?
Nie odejdę stąd (Nie!)

Jeśli chcesz iść, tam jest wyjście
Nie potrafię napisać pracy dyplomowej
Aby cię przekonać, że mnie to nie dziwi

I zawsze znowu spada
nie mogę cię ukryć
W dniu, w którym zapomnę, na górze będzie padał deszcz

I zawsze znowu spada
nie mogę cię ukryć
W dniu, w którym zapomnę, na górze będzie padał deszcz

Czas stawia wszystko na swoim miejscu
Każdy król na swoim tronie i każdy klaun w swoim cyrku
Boży plan jest doskonały
Każdy jest tam, gdzie powinien

Anuela
Mera, dziesięciocentówka, EQ
Dużo grosza, Wain
Nietykalni, słyszysz, kochanie?
Bracie
Zagraniczny Teck
Mera, powiedz mi, Jordan

(Och, och, och, och
Och, och, och, och)