Z drugiej strony nie

Może wystarczyło oddychać
Po prostu oddychaj bardzo powoli
Odzyskaj każde uderzenie serca we mnie
I to nie ma sensu teraz, kiedy cię nie ma
Gdzie jesteś teraz?

Bo jeszcze nie mogę się do tego przyzwyczaić
Nadszedł grudzień
Nie ma Cię tutaj
Będę na Ciebie czekać do końca



Z drugiej strony nie
Dziś nie ma czasu na wyjaśnienia
Nawet nie pytaj, czy wystarczająco cię kochałem
jestem tutaj
I chcę z tobą porozmawiać teraz, teraz

Bo łamią mi zęby (łamią mi zęby)
Ważne rzeczy (ważne rzeczy)
Te słowa (te słowa)
że nigdy nie usłyszysz



I zanurzam ich w lamentacji (zanurzam ich w lamentacji)
sprawiając, że wychodzą
Oni wszyscy są dla ciebie (tylko dla ciebie)
Tutaj jeden po drugim (tutaj jeden po drugim)



już je czujesz
Ważą i spoczną między nami
I jeśli będę za tobą tęsknić (jeśli będę za tobą tęsknić)
Nie potrafię ich powtórzyć, nie potrafię ich wymówić

Z drugiej strony nie
Wspomnienia spadają na mnie
O tych dniach, kiedy biegliśmy pod wiatr
Chcę marzyć
O czym mogę z tobą teraz porozmawiać?

Z drugiej strony nie
Dziś nie ma czasu na wyjaśnienia
Ja też miałem ci tysiąc rzeczy do powiedzenia
i przede mną
Tysiące rzeczy, które ciągną mnie za tobą

Może wystarczyło oddychać
Po prostu oddychaj bardzo powoli

Dzisiaj jest późno
Dziś jednak nie