Wakacje z dredami

Szedłem ulicą
Koncentruję się na właściwym jeździe
Usłyszałem obok siebie ciemny głos
I rozglądałem się dookoła w stanie przerażenia
Widziałem cztery twarze, jedną szaloną i brata z rynsztoka
Obejrzeli mnie trochę od góry do dołu i odwrócili się do siebie

Mówię: nie lubię krykieta, o nie, kocham go, tak
Nie lubię krykieta, o nie, kocham go, tak
Nie przejmuj się moimi słowami
Musisz okazać trochę szacunku
Nie przejmuj się moimi słowami
Bo jeszcze mnie nie wysłuchałeś, tak, tak

Cóż, spojrzał na mój srebrny łańcuszek
Powiedział: „Dam ci jednego dolara”
Powiedziałem: „Chyba żartujesz, stary
To był prezent od mojej mamy”
Powiedział: „Lubię to, chcę tego”.
Zdejmę to z twoich rąk
I będziesz żałować, że mnie uraziłeś
Lepiej zrozum, że jesteś sam”
Och-och-och (daleko od domu)

tłumaczenie tekstu Sonne

A ja mówię: nie lubię reggae, nie, nie, kocham to, tak
Nie lubię reggae, tak, tak, uwielbiam to, o tak
Nie krępuj mnie w stylu
Nie stawiaj mnie na swoim boisku
Nie przejmuj się moimi słowami
Jakbyś mnie jeszcze nie wysłuchał, tak, tak

Pośpieszyłem z powrotem na basen
Zapadająca w pamięć pina colada
Usłyszałem obok siebie ciemny głos mówiący:
„Czy chciałbyś czegoś trudniejszego”
Powiedziała: „Mam to, chcesz tego”.
Moje zbiory są najlepsze, a jeśli spróbujesz
Spodoba ci się i będziesz tarzać się w wakacjach z dredami”
(Święto dredów, święto dredów)

A ja mówię: nie lubię Jamajki, o nie, kocham ją, o tak
Nie lubię Jamajki, o nie, kocham ją, tak
Nie przejmuj się moimi słowami
Musisz okazać trochę szacunku
Nie przejmuj się moimi słowami
Jakbyś mnie jeszcze nie wysłuchał

Nie lubię krykieta, o nie, kocham go (środek letniego dnia)
Nie lubię krykieta, o nie, kocham go (środek letniego dnia)
Nie lubię Jamajki, och, nie, kocham ją (środek letniego dnia)
Nie lubię krykieta, o nie, kocham go (środek letniego dnia)
Nie lubię krykieta, o nie, kocham go (środek letniego dnia)