Dwie butelki Mezcalu

Co się dzieje kolego?
Cześć kolego, po co idziesz?
Cóż, jeśli będziemy musieli wziąć jednego czy co
Nazwij to, że ktoś nas musi wyrzucić
Dwie butelki mezcalu
Compa, przywitaj się, compa, kochajmy się
Yiuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

kiedy umrę
Jakże bym ci podziękował
które położysz na moim grobie
Dwie butelki mezcalu
Bo wiem, że muszę umrzeć na kaca
Dobrze wiesz, że to twoja wina
Bo nie mogę o Tobie zapomnieć

Nocny
Kiedy chwytam butelkę
Patrzę na ciebie w niej
I zaczynam mówić
Po chwili czuję
że mnie przytulisz i przytulisz
Jakby to była prawda,
Kocham Cię, kocham Cię i to nieprawda,

Kiedy w końcu wrócę
O moich szalonych myślach
Zaczyna się cierpienie
Bo cię szukam, a ciebie tam nie ma
Z moich oczu zaczynają płynąć łzy
Ponieważ bardzo cię kocham
I nic na to nie poradzę

(Trzymaj się, kolego, nie zawiedź mnie, słuchaj.
Seeguroo)

Nocny
Kiedy chwytam butelkę
Patrzę na ciebie w niej
I zaczynam mówić
Po chwili czuję
że mnie przytulisz i przytulisz
Jakby to była prawda
Kocham Cię, kocham Cię i to nieprawda

Kiedy w końcu wrócę
O moich szalonych myślach
Zaczyna się cierpienie
Bo cię szukam, a ciebie tam nie ma
Z moich oczu zaczynają płynąć łzy
Ponieważ bardzo Cię kocham,
I nic na to nie poradzę