Uch, uch, uch
Uch, uch
Jestem typem, który to udowodni, nie mówię
Nie ma znaczenia, co zrobi, to wszystko jego wina
Trzymajmy się razem, wciąż nie jest jasne, jak przegraliśmy
Chciałam spokoju ducha, od tych wszystkich myśli samobójczych
Z werandy, by rabować i strzelać do wszystkiego, czego go uczono
Przechwytywał, rozwalił to, teraz złapał
Pomyśl, że to słodkie, bo on po prostu ochładza się, kiedy go śledzimy
Żółta taśma, jego płyn ustrojowy przesuwa się po kredzie
W slumsach, tam właśnie leży jego serce
Próbuje znaleźć wyjście z ciemnej strony
Ostatnio straciłam kontakt ze wszystkimi swoimi uczuciami
Więc kiedy mówisz, że mnie kochasz, nie rozumiem tego
Nie próbuję udawać, że jestem ponad nimi, jestem po prostu inny
I wygłupiam się z moją krwią, wiesz jak ociekamy
Pierdolić tych czarnuchów na zawsze, chowam urazę do moich gremlinów
Suko, jestem przywiązany jak ogier, trzymam pistolet
Wypuścimy cały klip w klubie, jak pieprzony fragment
Cholera, to szalone, próbowałem powiedzieć moim bandytom, żeby przestali zabijać
Mam tylko nadzieję, że te anioły gangsterów przyjdą i przytulą go podczas ćwiczeń
Być może już nigdy nie będę kaszleć od tego błota, które popijałem
Codziennie tęsknię za szkołą, ale na tej przecznicy, doskonała frekwencja
Złamanie korzenia zła sprawi, że staniesz się zagrożeniem
Trudno pokonać wszelkie przeciwności losu, kiedy uczono nas statystyki
W tym życiu widzisz tylko cmentarz lub idziesz do więzienia
Jestem typem, który to udowodni, ale nie mówię
Nie ma znaczenia, co zrobi, to wszystko jego wina
Trzymajcie się razem, wciąż nie jest jasne, jak przegraliśmy
Chciałem tylko spokoju ducha, od tych wszystkich myśli samobójczych
Z werandy, by rabować i strzelać do wszystkiego, czego go uczono
Przechwytywał, rozwalił to, teraz złapał
Pomyśl, że to słodkie, bo on po prostu ochładza się, kiedy go śledzimy
Żółta taśma, jego płyn ustrojowy przesuwa się po kredzie
W slumsach, tam właśnie leży jego serce
Próbuje znaleźć wyjście z ciemnej strony
Całkiem sam, bez przyjaciół, chciałbym być w porządku ze wszystkimi
Myśląc o tych wężach, chciałbym być w porządku wobec wszystkich
Doceniam to życie, bo widziałem trupy
Foenem ślizga się kijami, ale oni nie grają w hokeja
Zastanawiam się: „Przed każdym ruchem nie mogę nigdy rozegrać tego niechlujnie”.
Pomyl moją pewność siebie z arogancją, bo on jest cholernie zarozumiały
Pobiłem to tuż przy moim imieniu, nadużywam swojej mocy
Jako dziecko widziałem, jak moja babcia nadużywała tego proszku
Nikt, Boże, pieprzyć sławę, G22 w spodniach
Bo nienawidzi drugiej strony, dla zabawy strzela do nich tchórze
Po prostu stale uderzają w bloki i mogą to robić godzinami
Ich pusty deszcz, lepiej mieć nadzieję, że będzie kuloodporny pod tym prysznicem
Jestem typem, który to udowodni, nie mówię
Nie ma znaczenia, co zrobi, to wszystko jego wina
Trzymajmy się razem, wciąż nie jest jasne, jak przegraliśmy
Chciałem tylko spokoju ducha, od tych wszystkich myśli samobójczych
Z werandy, by rabować i strzelać do wszystkiego, czego go nauczono
Przechwytywał, rozwalił to, teraz złapał
Pomyśl, że to słodkie, bo on po prostu ochładza się, kiedy go śledzimy
Żółta taśma, jego płyn ustrojowy przesuwa się po kredzie
W slumsach, tam właśnie leży jego serce
Próbuje znaleźć wyjście z ciemnej strony