Jeśli zatrzepoczę skrzydłami
Mówię, że nie mogę wrócić
Do czego dążyłem
Czy to błękitne, błękitne niebo
Smutek nadal jest
Nie pamiętano
Ból jest teraz
Zaczynam rozumieć
Emocje, które żywię do ciebie
Teraz zamieniają się w słowa
Odlatuje
Ze snu
Świata
Budzenie
Rozłóż te skrzydła
I zdejmij
Jeśli zatrzepoczę skrzydłami
Mówię, że nie mogę wrócić
Do czego dążyłem
Czy to odległa, odległa chmura
Jeśli się przez to przebiję
Wiem, że to znajdę
Im bardziej walczę
To błękitne, błękitne niebo
To błękitne, błękitne niebo
To błękitne, błękitne niebo
Piosenka o miłości, kobiecy głos
Echo w oddali
Nadal nie pamiętam
Minione dni
W miejscu zwanym Horyzont
Patrząc wstecz, nie ma nic
Ale przelotne
Rzeczy
Nawet czas
To mija
Opuszcza to miejsce
I odlatuje
Jeśli się zgubię
Na rozległym niebie
Czego szukam
Czy to odległy, odległy głos
Nadal trzymam
Twoja dłoń mocno
Im więcej szukam
To błękitne, błękitne niebo
Nawet jeśli jesteśmy rozdzieleni
Po ścieżkach, którymi podążaliśmy
Nadal
Podążanie za światłem
Kontynuuj
Jeśli zatrzepoczę skrzydłami
Mówię, że nie mogę wrócić
Czego szukałem
Czy to biała, biała chmura
Jeśli się przez to przebiję
Wiem, że to znajdę
Im bardziej walczę
To błękitne, błękitne niebo
To błękitne, błękitne niebo
To błękitne, błękitne niebo