Żyjesz z nim jak posąg z nim
Nigdy kwiatu ani zakazanego życzenia
To sprawia, że Twoja skóra wibruje
Pani czyja, papierowy manekin
Kto boi się odpuścić
Ze strachu przed złamaniem
Jeśli tu wrócisz, zawsze do mnie wrócisz
W twoich oczach jest cichy płacz
To wciąż nie ma odwagi wyjść na jaw
Oszukujesz mnie, wiem, nigdy nie umiałeś kłamać
Dość bycia damą
Dlaczego nie niewierny kochanek?
Odważ się czuć pożądany
Odważ się poczuć, że w Twoim łóżku jest mężczyzna
Powiedz, że marzyłeś, zostaw drzwi uchylone
Pozwól iluzji latać, zanim umrze
Odważ się czuć kochany
Odważ się żyć, nie myśląc o jutrze
Jeszcze nawet nie zdawałeś sobie z tego sprawy
że żyjesz połowicznie
Przeżyj kiedyś noc szalonej pasji