Filmy autorstwa amerykańskiego autora piosenek
Dead Man’s Bones, gotycko-folkowy zespół aktorów Ryana Goslinga i Zacha Shieldsa, podpisał kontrakt z Anti-records. Zespół wyda swój debiutancki album pt Kości zmarłego 6 października Gosling opowiada Pitchfork o swojej inspiracji przy tworzeniu albumu: Wiesz, kiedy jesteś dzieckiem, dostajesz kredki i papiery i po prostu rysujesz, co chcesz, a to tylko kilka niechlujnych linii, ale dla ciebie ma to sens, a potem kładą to na lodówce? Od tego momentu zawsze próbujesz wrócić do lodówki, zaczynasz rysować rzeczy, które wyglądają jak coś, im bardziej przypomina to konia, tym większa szansa, że trafisz na lodówkę. Chcieliśmy wrócić do tego miejsca, zanim zaczęliśmy robić lodówkę. Chcieliśmy pracować z ludźmi, którzy nie zostali jeszcze dotknięci w ten sposób.
Gosling jest najbardziej znany ze swojej roli w filmie „Wyciskacz łez”. Notatnik i ugruntował swoją dramatyczną dobrą wiarę nominacją do Oscara Pół Nelson podczas gdy kariera Shieldsa ograniczała się dotychczas do filmów niezależnych. Poza zespołem łączy ich wspólna więź, ponieważ umawiają się z innym hollywoodzkim duetem, siostrami Rachel i Kayleen McAdams. Gosling jest multiinstrumentalistą, Shields gra na perkusji, a jak dotąd obaj mają wspólne obowiązki wokalne, co wskazuje na ich skłonność do makabry.
Aktorzy zajmujący się muzyką zawsze byli poddawani analizie; Bruce Willis i jego popowo-bluesowy zespół oraz Russell Crowe z 30 Odd Foot of Grunts są śmiesznymi przedłużeniami aktorskiego ego. Jednak jak Zooey Deschanel udowadnia w She & Him swoją uznaną współpracę z M. Wardem, nadal jest nadzieja dla aktora tworzącego muzykę. Dzięki szanowanej wytwórni (inne zespoły podpisały kontrakt z Anti, m.in. Neko Case Joe Henry i Justin Lytle) i wyjątkowemu brzmieniu, które można określić jako Simon i Garfunkel podczas wieczoru Halloween, Dead Man’s Bones mają dobrą szansę na pozbycie się aktorskiego piętna i zdobycie szacunku melomanów.
